Zamknij

Ceny w sklepach w górę. Kiedy będzie taniej?

17.08.2021 14:21
Ceny w sklepach w górę. Kiedy będzie taniej
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EastNews

Jaki jest trend inflacyjny, co to oznacza dla naszych kieszeni i jak długo będą zwiększone ceny produktów w sklepach? Sprawdzamy, co ekonomiści mówią o sytuacji na rynku.

Lockdown znacznie spowolnił polską i światową gospodarkę. Wiele biznesów stanęło na skraju bankructwa, a inwestorzy lokują kapitał w sektorach, które wydają się najbardziej odporne na zmiany wywołane koronakryzysem. W efekcie ceny mieszkań rosną, a nieruchomości na wynajem będą jeszcze droższe

Równocześnie rośnie inflacja, a ceny w sklepach są coraz wyższe. Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments powiedział, że prawie każdy z nas odczuwa inflację inaczej niż „statystyczny obywatel” badany przez GUS. Wszystko zależy od tego, na co wydajemy pieniądze. Oto przegląd obniżek i podwyżek cen towarów i usług

NBP ma nadzieje na wyhamowanie cen, ale kwoty idą w górę

Z informacji podanych przez „Puls Biznesu” wynika, że w Polsce na razie nie widać sygnałów, by ceny zwalniały po zaburzeniach związanych z otwieraniem gospodarki. Trend inflacyjny wydaje się kształtować w okolicach 3,5-4 proc.

Główny ekonomista "Pulsu Biznesu" Ignacy Morawski uważa, że trend inflacyjny jest lekko powyżej górnej granicy celu inflacyjnego i może utrzymywać się przez wiele kwartałów.

Hotelarze, restauratorzy, fryzjerzy, firmy transportowe itd. często decydowali się na podwyżki cen tuż po otwarciu aktywności, ponieważ wiedzieli, że klienci łatwo je zaakceptują. Teraz trwa testowanie wrażliwości klientów, ale nie sądzę, by tempo podwyżek mogło być utrzymane

Ignacy Morawski, główny ekonomista „Pulsu Biznesu”

Zdaniem ekonomisty, gospodarka powoli wraca do pełni wykorzystania mocy produkcyjnych i wiele branż będzie odczuwało presję na podwyżki cen z powodu rosnących płac i rosnącego popytu.

- Gołębie w Radzie Polityki Pieniężnej mają nadzieję, że przeważy ten pierwszy efekt. Jastrzębie obawiają się, że mocniejszy będzie ten drugi. Mnie bliżej jest do tego drugiego obozu, dlatego sądzę, że inflacja bazowa w najbliższym roku będzie zbliżona do 4 proc. Wydaje się nawet, że może utkwić na tym poziomie na dłużej – dodaje Morawski.

RadioZET.pl/PAP/Mieczysław Rudy/Puls Biznesu