Zamknij

Załamanie na rynku ropy. Czy paliwo będzie jeszcze tańsze? [4 FAKTY]

21.04.2020 08:00
Ceny paliw. Załamanie notowań ropy WTI. Co to oznacza? [4 FAKTY]
fot. PAP/EPA/ETIENNE LAURENT (ilustracyjne)

Bezprecedensowe załamanie notowań ropy naftowej. W poniedziałek cena za baryłkę na amerykańskich rynkach spadła poniżej zera dolarów. Co do tego doprowadziło i czy nadal będą spadać ceny paliw na stacjach?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

1. Co się stało?

W poniedziałek doszło do załamania notowań ropy typu WTI (West Texas Intermediate), która jest stosowana jako punkt odniesienia na rynkach paliwowych.

Majowe kontrakty futures (to transakcja pochodna zawierana na rynku giełdowym, w której sprzedający/kupujący zobowiązuje się sprzedać/kupić ustaloną ilość instrumentu bazowego za ściśle określoną cenę w ściśle określonym terminie) na ropę WTI kosztowały w poniedziałek wieczorem -37,63 dolarów za baryłkę.

Zobacz także

To oznaczało, że producenci są gotowi tyle zapłacić, żeby odbiorcy chcieli wziąć od nich surowiec. To pierwszy taki przypadek w historii kontraktów futures na West Texas Intermediate.

Z tego powodu, cena za baryłkę ropy WTI w dostawach na maj na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku dynamicznie spadała w ciągu dnia aż do zera i spadła poniżej tego poziomu. 

Jednak nie wszystkie notowania ropy naftowej spadły poniżej zera. 

Ropa Brent, która drogą morską może być dostarczana w dowolne miejsce na świecie, w dostawach na maj również taniała, ale zdecydowanie mniej. Na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana obecnie po 26,15 USD za baryłkę, niżej o niecałe 7 proc.

Zobacz także

2. Dlaczego cena za baryłkę spadła poniżej zera dolarów?

Nałożyło się na to kilka czynników.

Po pierwsze - majowy kontrakt futures na ropę WTI wygasa w najbliższy wtorek. Jego posiadacz musi dostarczyć ją fizycznie do największych magazynów w USA znajdujących się w stanie Oklahoma.

Problem w tym, że z powodu ogromnego spadku popytu na surowiec, magazyny te są już prawie pełne i - jak zakładają eksperci - za około dwa tygodnie dostawa tam ropy może stać się po prostu niemożliwa.

- Ruchy na rynku ropy są po prostu niewiarygodne, gdyż dosłownie nie mamy już miejsca na nią w magazynach. To jest taki typ ruchów, które zwiastują osiągnięcie dna, więc w maju i czerwcu, kiedy gospodarka zacznie się otwierać, cięcia wydobycia mogą przynieść efekty - powiedział Peter Boockvar, główny strateg inwestycyjny z Bleakley Advisory Group.

Popyt na "czarne złoto" spadł również z powodu pandemii kornonawirusa.

Uziemiona jest większość samolotów, a ruch samochodowy w wielu państwach drastycznie spadł. Nawet stosunkowo niskie ceny detaliczne na stacjach paliw nie zachęcają kierowców do poruszania się. Ponadto wiele osób pracuje zdalnie lub nie może wykonywać swoich obowiązków z powodu obostrzeń.

Zobacz także

Sytuacji na rynku paliw nie poprawiło porozumienie grupy OPEC plus, czyli kraje kartelu OPEC (Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową) i grupa innych dostawców ropy - w tym Rosję. To grono zgodziło się kilka dni temu w sprawie zmniejszenia światowego wydobycia ropy o 10 mln baryłek dziennie.

To kolejny element spięcia na linii Arabia Saudyjska - Rosja. Saudowie są za ograniczeniem wydobycia surowca, a Kreml wręcz odwrotnie - ponieważ przemysł wydobywczy i sprzedaż ropy to praktycznie główne źródło dochodów dla Federacji Rosyjskiej. 

3. Czy ceny paliw na stacjach jeszcze spadną?

Ci, którzy liczyli na to, że cena benzyny spadnie do poziomu kilku gorszy za litr, nie powinni się łudzić.

Poniedziałkowe załamanie notować ropy WTI z powodu kontraktów futures tylko w części wpływają na ostateczne ceny na stacjach, kiedy tankujemy na nich paliwo.

Zobacz także

Jak zaznaczył Chris Isidore z CNN Business, nawet ceny hurtowe nie określają ostatecznej ceny, jaką zapłaci stacja paliw za dostarczony surowiec. Z kolei ropa z hurtu to tylko niewielka część składowa cen przy tankowaniu.

Według Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, aż 38 proc. ceny benzyny 95 to cena netto w rafinerii. Kolejne 32 proc. to podatek akcyzowy. Dalej 19 proc. to podatek VAT, 6 proc. to marża, 3 proc. opłata paliwowa, a 2 proc. opłata emisyjna. 

W przypadku oleju napędowego i autogazu, nieco większą składową finalnej ceny jest koszt pozyskania surowca z rafinerii.

Cena paliwa
fot. Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego

Nie można wykluczyć dalszych obniżek cen paliw na stacjach, ale na pewno nie spadną one poniżej poziomu zera. Nawet jeśli utrzyma się tak niska cena hurtowa ropy naftowej, to i tak opłaty będą obciążać portfele kierowców.

"Niestety, pomimo że w poniedziałek można było kupić całą baryłkę ropy za darmo, to pojedynczy galon paliwa nadal będzie cię kosztował" - podsumował Chris Isidore.

Zobacz także

4. Co będzie dalej?

Producenci ropy naftowej muszą znaleźć sposób, jak ją sprzedać hurtownikom, a ci - jak i gdzie składować surowiec.

Publiczny kanadyjski nadawca CBC cytował opinię analityka firmy Evercore, który w ubiegłotygodniowej nocie do klientów wskazywał, że jedynymi pozostałymi możliwościami składowania ropy są tankowce.

Niepewność inwestorów wzmaga pandemia. Pomimo że część państw stara się "odmrażać" gospodarkę, to nadal nie ma mowy do powrotu do poziomu sprzed koronawirusa.

We wtorkowy poranek już doszło do odbicia na rynkach paliw.

Baryłka ropy WTI w dostawach na maj, które wygasają we wtorek, na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 1,65 USD, po zwyżce ceny o 104,38 proc.

Bardziej aktywne kontrakty - na czerwiec - wyceniane są po 21,40 USD za baryłkę, po wzroście notowań o 4,8 proc.

Taka różnica cen pomiędzy majowymi i czerwcowymi kontraktami na WTI odzwierciedla rosnący na rynkach strach, że ci handlowcy, którzy przyjmą fizyczną dostawę ropy w najbliższej przyszłości, mogą nie znaleźć żadnego rynku zbytu ani magazynu, gdzie można składować ropę, bo rafinerie ograniczają jej przerób.

Zobacz także

- Majowe kontrakty na WTI odchodzą nie z cichym jękiem, ale z wrzaskiem - ocenił Daniel Yergin, wiceprezes IHS Markit Ltd.

Zapasy ropy w USA w Cushing - głównym punkcie składowania i wysyłki ropy - wzrosły od końca lutego aż o 48 proc. - do 55 mln baryłek. Magazynowa pojemność całkowita w Cushing wynosi 76 mln b - wynika z danych Departamentu Energii USA (DoE).

Analitycy Goldman Sachs, którzy zwracają uwagę, że amerykańskie magazyny ropy coraz bardziej się zapełniają, szacują, że czerwcowe kontrakty na WTI na NYMEX w najbliższych tygodniach będą pod mocną presją spadkową i będzie "gwałtowne przywracanie równowagi".

Na razie amerykańscy producenci ropy zamknęli 13 proc. wiertni ropy w USA.

- Produkcja surowca w Stanach zaczyna spadać, ale nie na tyle szybko, aby uniknąć zapełnienia magazynów surowca do maksymalnych poziomów - ocenia Paul Horsnell, szef działu surowców w Standard Chartered.

Nie wiadomo, jak ostatecznie na rynek wpłynie porozumienie grupy OPEC plus. Zanim dojdzie do ustabilizowania sytuacji, na notowania trafi jeszcze mnóstwo "zbędnej" ropy naftowej.

RadioZET.pl/PAP/CNN