Ceny prądu. Władze Łodzi wystawiły rachunek premierowi Morawieckiemu

Piotr Drabik
24.03.2019 11:37
Ceny prądu 2019. Łódź wystawiła rachunek premierowi Morawieckiemu
fot. MONKPRESS/East News (ilustracyjne)

Władze Łodzi zamierzają wysłać do premiera Mateusza Morawieckiego wezwanie do uregulowania rachunku za prąd. Samorząd za pierwsze dwa miesiące tego roku zapłaciły o 1,8 mln zł więcej za energię. Tymczasem według rządu ceny prądu miały spadać.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Zagłosuj

Czy sądzisz, że płacisz za dużo za prąd elektryczny?

Liczba głosów:

Ceny prądu w 2019 roku miały pozostać na poziomie z czerwca ubiegłego roku, zgodnie z ustawą uchwaloną przez parlament i podpisaną przez prezydenta. Wcześniej spółki energetyczne wnioskowały do Urzędu Regulacji Energetyki nawet o 30 proc. podwyżki. Przyjęte przepisy miały zapobiec tak drastycznym wzrostom cen za prąd dzięki m.in. obniżeniu akcyzy.

Czy ceny za energię wzrosły?

Zdaniem władz Łodzi rachunki za zużycie prądu nie spadły, a wzrosły.

Jak podał "Dziennik Łódzki", faktura za energię zużytą przez Port Lotniczy im. Władysława Reymonta na początku tego roku wyniosła 112,2 tys. zł (rok wcześniej 69,3 tys. zł), za szpital im. Karola Jonschera 46,7 tys. zł (rok wcześniej 28,2 tys. zł) a za przychodnię przy ul. Leczniczej 5,7 tys. zł (rok wcześniej 3,4 tys. zł).

Zobacz także

- Już wielokrotnie apelowaliśmy do rządu o spełnienie obietnic, że prąd w 2019 roku nie będzie droższy niż rok wcześniej. Okazało się, że premier znów oszukał dlatego, że prąd jest droższy i nie wskazuje by miał być tańszy. Jako miasto za dwa miesiące 2019 roku musimy zapłacić 1,8 miliona złotych więcej za energię dla miejskich instytucji - podkreślił Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi, cytowany przez "Express Ilustrowany". 

Wskazał on również na problem terminu ustalenia przez spółki energetyczne obowiązkowych obniżek. 

Zobacz także

Listy do rządu

- Ustawa przyjęta w ubiegłym roku przewidywała, że do końca marca firmy muszą zakończyć negocjacje z odbiorcami prądu w sprawie obniżek cen energii. Przyjęta pod koniec lutego ustawa znosi ów termin i wskazuje nowy, ale bez podawania daty kalendarzowej, tylko wskazuje, że negocjacje mają zostać zakończone w ciągu 30 dni od wejścia w życie zarządzenia ministra energii. A zarządzenia ministra nie ma, nie ma nawet żadnego projektu rozporządzenia - powiedział Trela.

Jego zdaniem "intencje rządu były aby były wysokie podwyżki energii i by samorządy dokładały tego z własnych kieszeni".

Wiceprezydent Łodzi wysłał do kancelarii premiera i Ministerstwa Energii pisma z zapytaniami o wzrost cen za energię. Premier odpowiedział, że przekazał sprawę do resortu energii. Według "Dziennika Łódzkiego" resort Krzysztofa Tchórzewskiego jeszcze nie odpowiedział. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Dziennik Łódzki/Express Ilustrowany/PTD