Ceny paliw spadły. Mogą być kolejne obniżki

23.06.2019 14:29
Ceny paliw spadły. Mogą być kolejne obniżki. Zadecyduje o tym kartel OPEC
fot. Maria Sbytova/Shutterstock (ilustracyjne)

Po raz pierwszy od zimy ceny na stacjach paliw spadły o 3-4 groszy. To, czy dojdzie do jeszcze większych obniżek, zależeć będzie w dużej mierze od ustaleń szczytu OPEC plus, zaplanowanego na początek lipca. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

– Ceny paliw w Polsce zależą głównie od sytuacji na rynkach światowych. Na rynku naftowym jest naprawdę spora zmienność – podkreślił Grzegorz Maziak, analityk rynku paliw e-petrol.pl, cytowany przez Newseria Biznes.

Dodał, że "w ostatnich miesiącach dominował trend podwyżkowy związany głównie z sytuacją polityczną i działaniami największych producentów na świecie".

- Porozumienie kartelu OPEC z innymi producentami spoza tej grupy wywindowało ceny ropy do wysokich poziomów. Obowiązujące limity wydobycia cały czas powodują, że na rynku ropy jest mniej - wskazał Maziak.

Zobacz także

Czy ceny paliw spadną?

Nadzieją na poprawę sytuacji kierowców jest nadchodzące spotkanie grupy OPEC+ (producentów ropy zrzeszonych w kartelu oraz kilkunastu spoza organizacji), które zaplanowane jest na 1–2 lipca (wcześniej zakładano, że odbędzie się o sześć dni wcześniej).

Z końcem czerwca kończy się bowiem dotychczasowe porozumienie na temat ograniczenia dostaw ropy na rynek. Może ono zostać albo przedłużone bezterminowo, albo zakończone, a wtedy w zależności od przewidywanej podaży ropa zacznie drożeć lub tanieć.

Poza tym formalnym porozumieniem mamy problemy wewnętrzne krajów takich jak Wenezuela czy amerykańskie sankcje na Iran, które też w naturalny sposób ograniczają podaż ropy na świecie. Te elementy mogą skłonić Arabię Saudyjską i Rosję, bo to są główni rozgrywający w tej grupie, do tego, żeby na rynek trafiło jednak trochę więcej ropy

Grzegorz Maziak, e-petrol.pl

Zapewnił, że "jeżeli tak się faktycznie stanie, to jest szansa na spadek cen na światowych giełdach naftowych i w dalszej perspektywie także na stacjach w Polsce".

Ceny ropy naftowej WTI (West Texas Intermediate, jeden z gatunków ropy) gwałtownie spadły w ostatnim kwartale 2018 roku, by do kwietnia tego roku odzyskać dwie trzecie wartości i sięgnąć 66–67 dol. za baryłkę.

Późniejsze spadki znów sięgnęły kilkunastu dolarów i tuż przed połową czerwca surowiec kosztował niewiele ponad 51 dol. za baryłkę.

Zobacz także

Kierowcy nie odczuli zmiany

Tymczasem na stacjach benzynowych najpopularniejsza benzyna 95-oktanowa nie staniała ani razu od przełomu lutego i marca. Dopiero między 12 a 19 czerwca odnotowano spadek o 3 gr do 5,22 zł na litrze. W wypadku diesla były to nawet 4 gr – do 5,15 zł.

Przyczynami długiego nieprzekładania się zniżek cen ropy na ceny benzyny są z jednej strony czas, jaki musi minąć, nim odbiją się one na cenach hurtowych, a potem detalicznych, z drugiej – chęć odbudowania marż przez operatorów stacji, wreszcie relacja złotego do dolara, słabnąca w drugiej połowie maja i w miarę stabilna w czerwcu.

Kierowcy pewnie pamiętają początek tego roku, kiedy mieliśmy ceny poniżej 5 złotych, bo w porównaniu z styczniem tego roku benzyna jest wyraźnie droższa. Trochę mniej bolesny jest ten początek roku dla kierowców tankujących olej napędowy. W przypadku autogazu mamy nawet trochę niższe ceny niż te notowane w styczniu, więc to jest ta grupa kierowców, która z pewnością z mniejszą obawą podjeżdża na stację paliw. Ale trzeba też pamiętać o tym, że w przypadku autogazu nie mieliśmy opłaty emisyjnej, czyli jednego z czynników przekładających się na wzrost cen paliw notowany od początku roku

Grzegorz Maziak, e-petrol.pl

Jeszcze na przełomie maja i czerwca analitycy spodziewali się nawet kilkunastogroszowych spadków na stacjach benzynowych w perspektywie 2–3 tygodni. Czy zarysowany trend będzie kontynuowany, zależy od decyzji producentów ropy.

Jednak warto też zauważyć, że ceny nie są jednakowe we wszystkich regionach, choć różnice sięgają kilku groszy w zależności od województwa i lokalizacji stacji. Tradycyjnie taniej jest w Wielkopolsce czy na Górnym Śląsku, drożej – w Lubuskiem i na Opolszczyźnie.

Większe różnice na pewno możemy znaleźć, porównując stacje różnego typu, czyli stacje przy autostradach to zawsze są najdroższe lokalizacje, ale też nawet w obrębie poszczególnych miast czy miejscowości widać spore różnice, które potrafią sięgać nawet kilkudziesięciu groszy na litrze paliwa - komentował Maziak.

Jak zauważył analityk portalu e-petrol.pl "zawsze decydującym czynnikiem dotyczącym polityki cenowej stacji w danej lokalizacji, jest lokalny mikrorynek i konkurencja.

- Ważna jest też specyfika stacji i jej obrót. Jeżeli sprzedaje więcej paliwa, to prawdopodobnie dostanie lepsze ceny zakupu, dzięki temu będzie mogła sprzedawać je trochę taniej. W ujęciu geograficznym ta zmienność cen nie jest tak duża - dodał Maziak.

Zobacz także

RadioZET.pl/Newseria Biznes