Zamknij

Koniec z obniżkami cen na stacjach paliw?

08.05.2020 15:24
Ceny paliw na stacjach. Koniec z gwałtownymi obniżkami?
fot. BBSTUDIOPHOTO/Shutterstock (ilustracyjne)

Koniec spadków cen na stacjach paliw? Zdaniem analityków to możliwy scenariusz, biorąc pod uwagę drożejącą ropę naftową na rynkach. Mimo to, średnia cena diesla po raz pierwszy od 4 lat spadła poniżej czterech złotych.

  • Średnia cena za litr benzyny w Polsce nadal poniżej 4 złotych
  • Na światowych rynkach rosną ceny ropy naftowej
  • W najbliższych tygodniach możemy spodziewać się podwyżek cen paliw - prognozują analitycy

Ceny paliw na stacjach spadają nieprzerwanie od początku roku. Nie inaczej było w mijającym tygodniu. Zdaniem ekspertów z portalu e-petrol.pl, te obniżki w najbliższych dniach mogą się jednak skończyć.

To tej pory "zamrożenie" całych sektorów gospodarek z powodu pandemii koronawirusa oraz spór producentów ropy naftowej napędzał niewidziane od lat gwałtowne spadki na stacjach paliw. Co się zmieniło?

Ceny paliw pójdą w górę?

Prognoza portalu na nadchodzący tydzień zakłada, że ceny benzyny bezołowiowej 95 utrzymają się w przedziale 3,84-3,99 zł za litr, diesla 3,91-4,05 zł/l, a autogaz będzie kosztowała między 1,67 a 1,72 zł za litr.

Zobacz także

Analitycy e-petrol.pl wskazali, że pierwsze oznaki nadchodzących zmian widać już na rynku hurtowym, gdzie paliwa drożeją. W rafineriach w ostatnich dniach obserwowaliśmy dawno niewidziane podwyżki. Szczególnie dynamicznie rosły notowania benzyn.

"W detalu ceny podnoszą na razie tylko te stacje, które sprzedawały paliwo z niską marżą, w atrakcyjnych cenach" - ocenili eksperci portalu.

Z kolei analitycy z BM Reflex zwrócili uwagę, że w ciągu ostatniego tygodnia benzyna w hurcie zdrożała o 27 groszy na litrze, a olej napędowy o ponad 17 groszy.

Jeśli te poziomy utrzymają się w dłuższym okresie lub ceny hurtowe będą dalej rosły, to szanse na dalsze przeceny na stacjach spadną niemal do zera. Ale zanim to nastąpi, w następnym tygodniu ceny paliw mogą jeszcze spadać

BM Reflex

Wskazali, że ceny ropy naftowej Brent drugi tydzień z rzędu kończą wzrostami. W piątek rano ropa Brent kosztowała ok. 30 dol. za baryłkę i była ponad 4 dol. wyższa niż przed tygodniem. Baryłka ropy WTI w Nowym Jorku jest ok. 5 dolarów tańsza i kosztuje 25 dolarów w przypadku czerwcowej serii kontraktów - podali.

BM Reflex zaznaczyło, że znaczne podwyżki obserwujemy na rynku benzyny. Dla porównania ceny benzyny na europejskim rynku ARA wzrosły w skali tygodnia aż 40 proc., diesla natomiast tylko 10 proc.

"Ma to swój bezpośredni związek z luzowaniem, w poszczególnych gospodarkach, obostrzeń dotyczących przemieszczania się. Większość zużycia benzyn to konsumpcja indywidualna. W USA ponad 1/3 zużycia benzyn przypada na codzienne dojazdy do pracy" - napisano w analizie.

Zobacz także

Zgodnie z ostatnimi danymi amerykańskiej EIA (Energy Information Administration), zapasy ropy naftowej w USA wzrosły w ubiegłym tygodniu o 4,6 mln baryłek do 532 mln. Produkcja ropy naftowej natomiast zmniejszyła się w skali tygodnia o 0,2 mln baryłek dziennie do 11,9 mln baryłek dziennie i jest 0,3 mln niższa niż przed rokiem.

Z kolei w Chinach w kwietniu import ropy naftowej spadł w skali roku o 7,5 proc. do 9,88 mln baryłek dziennie. Średni poziom importu dla pierwszych czterech miesięcy tego roku wyniósł 10,5 mln baryłek dziennie, co oznacza wzrost o 0,8 proc. w skali roku - wskazało BM Reflex.

RadioZET.pl/PAP