Zamknij

Ceny paliw na stacjach w dół

07.02.2020 19:07
Ceny paliw na stacjach lekko w dół o kilka groszy
fot. Monkey Business Images/Shutterstock (ilustracyjne)

W przyszłym tygodniu czekają nas kolejne spadki cen benzyny i gazu - podali eksperci BM Reflex. Z kolei analitycy portalu e-petrol.pl zauważyli, że obniżki nie docierają na wszystkie stacje równocześnie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Jak napisali analitycy e-petrol, w ostatnich dniach w cenach na międzynarodowym rynku ropy widzieliśmy ogromne spadki związane z chińska epidemią koronawirusa. "Oznacza to szansę pewnych obniżek, ale trzeba przyznać, że między poszczególnymi stacjami kierowcy mogą zobaczyć spore rozbieżności" - wskazali.

Spadki nie docierają na wszystkie obiekty równocześnie. Nasze szacunki marż operatorów sugerują także, że zwłaszcza olej napędowy mógłby tanieć bardziej znacząco

BM Reflex

Jakie ceny paliw na stacjach?

Według analityków BM Reflex, na dosyć gwałtownych spadkach hurtowych cen diesla notowanych od drugiej dekady stycznia, korzystają teraz zwłaszcza właściciele stacji paliw, którzy mogą realizować wyższą marżę bez konieczności podwyżek cen na stacjach.

Zobacz także

"Taka sytuacja może się utrzymać jeszcze jakiś czas, a przynajmniej do momentu kiedy nastąpi wyraźne odbicie cen na rynku ropy naftowej i możliwe ponowne podwyżki cen w hurcie" - ocenili.

BM Reflex wskazał, że w przyszłym tygodniu, a niewykluczone, że do końca miesiąca, ceny na stacjach powinny spadać średnio do kilku groszy na litrze.

Z kolei analitycy e-petrol, w nadchodzącym tygodniu można spodziewać się spadków, choć tego rodzaju zmiany nie są wszędzie jednakowo dynamiczne.

Przewidujemy, że litr benzyny 98-oktanowej kosztować będzie średnio od 5,13 do 5,26 zł, benzyny 95 4,80-4,93 zł/l. Za oleju napędowy widełki kierowcy zapłacą 4,98-5,11 zł/l (..) W przypadku autogazu zmiana na minus także powinna być znacząca, a ceny oscylować będą w przedziale od 2,23 do 2,31 zł za litr

e-petrol.pl

Zobacz także

Koronawirus wpływa na rynek paliw

Natomiast eksperci BM Reflex zwrócili uwagę, że spadki cen ropy naftowej Brent wyhamowały w rejonie 53,70 dol. za baryłkę, a rynek ma problemy z większym odbiciem. "W piątek rano ropa Brent kosztuje około 54,60 dol. i jest najtańsza od grudnia 2018 roku" - podali.

Ich zdaniem rosnąca liczba zakażeń i ofiar śmiertelnych koronawirusa jest wyraźnym, negatywnym sygnałem dla rynku świadczącym o przeciągającym się ujemnym wpływie epidemii na popytową stronę rynku ropy naftowej.

Trzydniowe techniczne spotkanie OPEC plus (Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową plus m.in. Rosja i Brazylia) nie przyniosło przełomu.

Po trzech dniach obrad, komitet techniczny OPEC plus nie zdołał osiągnąć porozumienia w sprawie propozycji Arabii Saudyjskiej zakładającej zwiększenie skali cięć produkcji od marca o dodatkowe 0,6 mln baryłek dziennie. "Przeszkodą był brak stanowiska Rosji, której zdaniem jest zbyt wcześnie aby podejmować już teraz decyzję o dalszym ograniczeniu produkcji" - wskazali analitycy BM Reflex.

Najbliższe spotkanie OPEC odbędzie się 5-6 marca i do tego momentu na rynku wiele może się zmienić - prognozowało BM Reflex.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP