Zamknij

Ceny mieszkań rosną szybciej niż pensje - analityk

02.11.2020 15:40
Ceny mieszkań 2020. Analityk: wzrost pensji nie nadąża za rynkiem
fot. Andrey_Popov/Shutterstock (ilustracyjne)

Ceny mieszkań rosły szybciej niż wynagrodzenia w większości państw europejskich - wynika z analizy HRE Investments. Jak na tym tle wypadała Polska?

Nieruchomości w Polsce, podobnie jak w innych europejskich krajach, są coraz droższe. Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments podkreślił, że mieszkania w naszym kraju drożeją od 2014 roku. Jak wynika z danych Eurostatu, w tym czasie stawki za metr wzrosły o 38 proc.

- Nasze wzrosty są raczej umiarkowane jeśli wziąć za tło 30 państw, dla których europejski urząd (Eurostat - przyp. red.) zdążył już zebrać dane na temat cen płaconych za mieszkania w drugim kwartale 2020 roku. W tym gronie jest aż 20 krajów, w których mieszkania podrożały mocniej niż nad Wisłą - wyjaśnił Turek.

Mieszkania są coraz droższe, nie tylko w Polsce

Zdaniem analityka według danych przeciętne mieszkanie w Europie zdrożało bowiem w ostatnich latach średnio o 58 procent.

Zobacz także

HRE dla wszystkich państw policzył, o ile wzrosły ceny mieszkań od tzw. dołka. Dla każdego kraju określono moment, w którym rozpoczął się okres wzrostów cen trwający do dziś. W większości przypadków takim momentem były lata 2013 – 2014. Działo się tak w krajach, w których kryzys, symbolicznie rozpoczęty upadkiem amerykańskiego banku Lehman Brothers (wrzesień 2008 rok), doprowadził do korekty cen mieszkań trwającej kilka lat. W tym gronie znajdziemy m.in. Hiszpanię, Rumunię, Polskę, Słowenię, Bułgarię czy Czechy.

Według Turka nie wszędzie jednak scenariusz był taki jak w Polsce, ponieważ w całkiem licznej grupie państw kryzysowe perturbacje trwały bardzo krótko. Przykładem mogą być: Belgia, Niemcy, Austria, Francja, Luksemburg czy Szwecja.

Sam nominalny wzrost cen to jednak nie wszystko. O tym czy jest on racjonalny, czy raczej możemy mówić o bańce, decyduje wiele czynników. Warto zwrócić uwagę nie tylko na to jak rosły ceny, ale też czy były one sztucznie pompowane nadmierną akcją kredytową, czy ceny rosły znacznie szybciej niż ogólny poziom cen mierzony inflacją, a także jak wygląda rentowność wynajmu mieszkań

Bartosz Turek

Jego zdaniem jest jeszcze jedna miara, którą warto wziąć pod uwagę - wynagrodzenia. Wyjaśnia on, że chodzi o to, że bezwzględnie lepszym fundamentem dla wzrostów cen mieszkań są szybko rosnące pensje.

Zobacz także

- Statystyki Eurostatu pokazują, że zarówno w Luksemburgu, jak i w Austrii przez ostatnie lata ceny mieszkań rosły około 4 razy szybciej niż wynagrodzenia. W pierwszym z nich podwojeniu się cen mieszkań towarzyszył tylko 25-procentowy wzrost dochodów ludności. W Austrii natomiast ponad 80-procentowy wzrost cen nieruchomości miał oparcie w zaledwie 21-procentowym wzroście dochodów obywateli - wskazał analityk.

Dodaje on, że w Europie mamy ponadto całkiem liczną grupę państw, w których ceny rosły około dwukrotnie szybciej niż wynagrodzenia. W tym gronie znajdziemy osiem krajów - m.in. Czechy, Węgry, Niemcy, czy Szwecję.

- W Polsce bowiem dochody od 2014 roku wzrosły o 32 procent - wynika z danych Eurostatu. W tym samym czasie mieszkania podrożały o 38 procent. To pokazuje, że fundamenty rodzimego rynku mieszkaniowego są solidne. Przez długi czas ceny mieszkań rosły wolniej niż pensje Polaków. Dopiero przez około dwa lata przed wybuchem epidemii sytuacja się odwróciła - podsumował Turek.

RadioZET.pl/PAP