Zamknij

Ceny gazu. Sasin: to niespotykane podwyżki, ale sytuacja ustabilizuje się

11.10.2021 09:22
Sasin o podwyżce cen gazu
fot. Andrzej Hulimka/REPORTER/East News

2022 rok przywita nas falą podwyżek. Zdrożeje m.in. prąd, gaz i paliwa, przez co rekordowa już inflacja nieprędko wyhamuje.

Podwyżki w 2022 roku są już pewne. Więcej zapłacimy za prąd, gaz, a także za paliwa. Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin wyraził jednak nadzieję, że podwyżki są przejściowe.

Zdaniem polityka wysoka cena gazu, która jest wynikiem działań spekulacyjnych, niebawem ustabilizuje się.

Gaz w górę. Sasin: ceny ustabilizują się

Przyszły rok przywita nas falą podwyżek. Ceny prądu pójdą w górę za sprawą wyższej opłaty mocowej, więcej zapłacimy też za odbiór śmieci, paliwa i gaz.

Jacek Sasin w rozmowie z Polskim Radiem skomentował, że problemy dotyczące cen gazu są przejściowe.  

To jest poważny problem w tej chwili, rzeczywiście wzrost cen gazu w ciągu ostatniego roku jest gigantyczny. To jest 941 proc. od października do października, rok do roku. To zupełnie niespotykane wzrosty 

Jacek Sasin

Sasin mówił, że choć mamy do czynienia z prawie 10-krotnym wzrostem cen, to problemy są przejściowe.
- Ogromny wpływ na ten skok cen gazu ma polityka Gazpromu, polityka Rosji, która ograniczyła dostawy gazu do Europy, chcąc wymóc szybkie uruchomienie gazociągu Nord Stream 2, znany z historii szantaż gazowy, który Rosja stosowała, dziś z tym efektem, że jesteśmy przed zimą, że mamy w Europie częstokroć puste magazyny gazowe. To wywołało taką panikę na rynku. To jest zapewne – tak mówią eksperci – przejściowe, ale jednak w tej chwili niezwykle dolegliwe – dodał.

Sasin podzielił też opinię analityków, którzy prognozują, że na początku przyszłego roku ceny zaczną się stabilizować. - Tak wysoki poziom cen, będący rzeczywiście wynikiem działań spekulacyjnych, nie może się długo utrzymać. To też nie będzie proces natychmiastowy. Podzielam, że możemy mówić o początku, pierwszym kwartale przyszłego roku i wtedy pewnie spadek cen zanotujemy, wtedy się pewnie rynek ustabilizuje – podsumował wicepremier.

RadioZET.pl/PAP