Zamknij

Carlos Ghosn i spektakularna ucieczka. Jak wydostał się z Japonii?

10.01.2020 13:44
Carlos Ghosn i jego spektakularna ucieczka z Japonii. Były szef Nissana ukrył się w skrzyni?
fot. PAP/EPA/NABIL MOUNZER, PAP/EPA/DHA AGENCY HANDOUT

To niewybaczalne w systemie prawnym każdego kraju - tak japońska minister sprawiedliwości Masako Mori określiła ucieczkę Carlosa Ghosna, byłego szefa Nissana. Według relacji mediów oskarżony o malwersacje finansowe miał skryć się w skrzyni, która znajdowała się w jego prywatnym odrzutowcu. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Carlos Ghosn, do niedawna szef jednego z największych koncernów motoryzacyjnych świata, stał się głównym bohaterem afery rozgrzewającej do czerwoności Japończyków.

Były szef Nissana skrył się w skrzyni?

19 listopada 2018 roku został aresztowany za niewłaściwe postępowanie finansowe wobec kierowanej przez niego firmy. Od tego momentu był dwukrotnie zatrzymany, a na wolność wychodził dopiero po wpłaceniu dwóch kaucji w łącznej wysokości prawie 12 mln dolarów. 

Zobacz także

Oskarżony w Japonii o przestępstwa finansowe Carlos Ghosn 30 grudnia 2019 roku przybył do Libanu. Twierdził, że uciekł przed "niesprawiedliwością i prześladowaniami politycznymi". Agencje podkreślają, że nie wiadomo, w jaki sposób opuścił Tokio, gdzie czekał na proces.

Zdaniem części relacji medialnych, były szef Nissana uciekł z Japonii na pokładzie prywatnego odrzutowca. Ghosn miał się skryć w jednej ze skrzyń, aby nie zostać wykrytym. Według innych spekulacji, schował się w futerale na instrument muzyczny. 

W rozmowie z BBC News Ghosn nie potwierdził, ani nie zaprzeczył spekulacjom o metodzie ucieczki z Japonii.

Do tego celu użyto dwóch samolotów tureckiego operatora prywatnych odrzutowców MNG Jet. Wyczarterowano dwa samoloty – z Osaki do Stambułu i ze Stambułu do Bejrutu – dwóm niezależnym klientom, którzy "nie wydawali się powiązani ze sobą".

"Nazwisko Ghosna nie znalazło się w żadnej oficjalnej dokumentacji" – dodano. Jak twierdzi firma, o tym, że zamiast zadeklarowanych w dokumentach pasażerów przewoziła zbiega, dowiedziała się z mediów.

Zobacz także

Ostra odpowiedź japońskich władz

Japońska minister sprawiedliwości i prokuratura w Tokio kategorycznie odrzuciły twierdzenia Ghosna, który sugerował spisek skierowany przeciwko niemu i krytykował tamtejszy wymiar sprawiedliwości.

Mori wskazywała, że nielegalna, zdaniem władz kraju, ucieczka Carlosa Ghosna z Japonii "byłaby niewybaczalna w systemie prawnym każdego kraju". Dodała, że japoński rząd "w żadnym przypadku nie może przejść do porządku nad (próbą) szerzenia błędnych informacji na temat systemu sprawiedliwości i jego działań do usprawiedliwiania własnych czynów".

Mori oświadczyła, że jeśli Ghosn naprawdę chce bronić swojego dobrego imienia, powinien poddać się procesowi w Japonii, przed sądem działającym zgodnie ze "sprawiedliwym systemem prawnym naszego kraju".

W środę na konferencji prasowej Ghosn oświadczył, że do jego aresztowania doprowadził "wszechobecny" spisek menedżerów Nissana oraz japońskiej prokuratury.

Powodami jego zawiązania miały być niezadowalające wyniki finansowe Nissana począwszy od 2017 roku oraz przychylność Ghosna wobec pomysłu fuzji Renault i Nissana, podczas gdy w opinii japońskich menedżerów połączenie firm mogło oznaczać utracenie autonomii na rzecz francuskiego sojusznika.

Ghosn określił też warunki swojego aresztu jako "parodię" przestrzegania praw człowieka. Wymieniał metody, jakich używać mieli japońscy śledczy po aresztowaniu, blokując jego kontakty z rodziną i prowadząc ośmiogodzinne przesłuchania bez obecności prawnika.

Wielokrotnie mieli namawiać Ghosna do przyznania się do winy. Prokuratorzy mieli dodatkowo przekazywać fałszywe informacje japońskiej prasie i ukrywać dowody.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/BBC New