Zamknij

Resort finansów chwali się wpływami z CIT. To ostatni dobry wynik?

09.07.2020 10:45
CIT. Resort finansów chwali się wynikami. Wpływy z podatku w 2019 roku
fot. Jacek Dominski/REPORTER/East News

- Dynamika wzrostu wpływów z CIT w Polsce jest wyraźna, mimo że od ubiegłego roku uprawnieni podatnicy płacą niższy podatek od osób prawnych - wskazał w środę minister finansów Tadeusz Kościński.

Ministerstwo Finansów skomentowało wyniki raportu „Luka CIT w Polsce w latach 2014-2018” Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Szef resortu Tadeusz Kościński mówił, że wpływy z CIT rosną każdego roku.

W 2019 roku budżet wzbogacił się z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych o 51 mld złotych. To 15 procent większa kwota niż w 2018 roku i o ponad połowę większa niż 5 lat temu.

Rekordowe wpływy z CIT

51 mld złotych z CIT w 2019 roku to wynik dwa razy lepszy niż jeszcze pięć lat temu. Tadeusz Kościński skomentował dobre wyniki budżetowe i odparł, że Polska stara się wspierać "wszelkie działania na arenie międzynarodowej, które ograniczają problem luki w CIT".

W raporcie PIE wskazano, że luka CIT w latach 2014-18 spadła o 35 procent. Jak zaznaczył Kościński, wpływy rosły, choć stawka CIT dla małych podatników spadła z 15 do 9 procent.

Mimo tego widzimy wyraźną dynamikę wzrostu wpływów z CIT w Polsce 

– zaznaczył minister

Resort pochwalił się też ostatnimi wynikami budżetu. W komunikacie Ministerstwa Finansów czytamy, że w czerwcu w porównaniu z majem wpływy z CIT wyraźnie wzrosły. „Drugi miesiąc z rzędu następuje trwały wzrost z podatków CIT. Oznacza to, że nadrabiana jest luka między wykonaniem budżetu państwa a harmonogramem” – czytamy w komunikacie.

Zobacz także

PIE zaznacza, że luka w CIT, czyli różnica, między oczekiwanymi a faktycznymi wpływami w budżecie wyniosła w 2018 roku 22 mld złotych. Jak porównano, to równowartość kwoty, którą rocznie wydajemy na utrzymanie policji. W 2014 roku luka w CIT wyniosła 35 mld złotych.  

Estoński CIT, czyli 5 miliardów mniej w budżecie

Przedsiębiorcy płacący CIT od 2021 roku będą mogli zaoszczędzić na podatku i postawić na inwestycje. Ministerstwo Finansów poinformowało o przekazaniu do konsultacji ustawy wprowadzającej tzw. estoński CIT.

Zobacz także

Na czym to polega? Firmy o obrotach do 50 mln zł nie będą musiały płacić podatku dochodowego, tak długo, aż nie będą wypłacać zysków. Innymi słowy, podatek odprowadzą nie od wypracowanego przez firmę zysku w danym roku, ale dopiero w momencie wypłaty tego zysku z firmy w formie dywidendy. Efekt? Dopóki zyski zostają w firmie, podatek nie jest wymagany. Dopiero wypłaty zysku np. w celach konsumpcyjnych będą opodatkowane.

Choć celem długofalowym jest przyciągnięcie inwestycji, które po czasie zaowocują także w budżecie, to wprowadzenie takiej ulgi dla firm wiąże się z kosztami dla budżetu. Po wdrożeniu estońskiego CIT-u budżet straci w skali roku nawet 5 mld złotych.

RadioZET.pl/PAP