Zamknij

CIT od spółek komandytowych uderzy w ponad 40 tys. firm

21.10.2020 10:30
CIT od spółek komandytowych 2021. "To uderzy w przedsiębiorców"
fot. Proxima Studio/Shutterstock (ilustracyjne)

Ponad 40,5 tys. działających w Polsce spółek komandytowych od przyszłego roku zapłaci podatek CIT. Resort finansów podkreśla potrzebę uszczelnienia systemu podatkowego, a eksperci mówią o uderzeniu w rodzimych przedsiębiorców.

Podatek CIT od spółek komandytowych, które dotychczas nie były objęte taką daniną, budzi od tygodni wiele kontrowersji. Ministerstwo Finansów planowało jego wprowadzenie od 1 stycznia 2021 roku, jednak ostatecznie termin ten przesunięto o kolejne pięć miesięcy. Resort w ramach uszczelniania systemu podatkowego i walki z optymalizacją podatkową zamierza obłożyć je 19-proc. CIT-em.

To razem z podatkiem PIT od dywidendy pobieranym od wspólników złoży się na łączną daninę rzędu 34,4 proc. – To pogorszy konkurencyjność polskich przedsiębiorstw wobec zagranicznych podmiotów – uważa dr Wojciech Sztuba, ekspert podatkowy TPA Poland, w rozmowie z agencją Newseria Biznes.

"Nowy podatek uderzy w przedsiębiorców"

Obecnie w Sejmie toczą się prace nad ustawą zmieniającą szereg ustaw podatkowych, w tym ustawę o podatku dochodowym od osób prawnych i ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych. Projekt nowelizacji wprowadza również opodatkowanie spółek komandytowych. Do tej pory nie były obłożone taką daniną.

Zobacz także

Ministerstwo Finansów w uzasadnieniu do projektu zakłada, że obecnie spółki komandytowe służą do agresywnej międzynarodowej optymalizacji podatkowej. Według urzędników spółki komandytowe z komplementariuszem, którym jest spółka z o.o., obchodzą prawo podatkowe, naruszając tzw. klauzulę obejścia prawa podatkowego.

– Zaledwie 0,4 procent wspólników wszystkich spółek komandytowych to podmioty zagraniczne. Taką liczbę udało się ostatnio ustalić na podstawie twardych danych pochodzących z KRS – komentował dr Wojciech Sztuba.

Trzeba jasno powiedzieć, że ta regulacja ma charakter bardzo asymetrycznego uderzenia w polskich przedsiębiorców, dlatego że za znakomitą większością spółek komandytowych stoi polski przedsiębiorca, polski kapitał rodzinny

dr Wojciech Sztuba

Spółek komandytowych jest w Polsce ponad 40,5 tys. (dane za 2019 rok), a istota ich konstrukcji polega na połączeniu ograniczonej odpowiedzialności wspólników z jednokrotnym opodatkowaniem PIT, zazwyczaj w formie podatku liniowego 19 proc.

Zobacz także

Nowelizacja ustawy zakłada, że od 1 stycznia przyszłego roku spółki komandytowe zapłacą 19 proc. CIT-u, a oprócz tego wspólnicy osiągający zysk dodatkowo zapłacą dotychczasowy 19-proc. podatek PIT od dywidendy. Razem procent składany takiego efektywnego opodatkowania to 34,4 proc.

– Tego typu opodatkowanie spowoduje, że rentowność netto polskiego biznesu spadnie o około 15 punktów procentowych, gdy tymczasem opodatkowanie podmiotów zagranicznych gospodarujących w Polsce się nie zmieni – komentował ekspert TPA Poland.

Jakie będą skutki nowego podatku?

Przedsiębiorcy i organizacje zrzeszające właścicieli firm próbują przekonać władze do rezygnacji z tego projektu. Podkreślają, że na 40 587 spółek komandytowych w Polsce tylko 439 ma zagranicznego wspólnika, spośród których 30 proc. pochodzi z Niemiec. Podmioty umożliwiające potencjalny wypływ środków pieniężnych do rajów podatkowych to znikomy margines (113 z Luksemburga, 41 z Cypru, 15 z Malty).

Zobacz także

Jakie mogą być gospodarcze skutki takich regulacji? - Być może spółka komandytowa stanie się martwym wehikułem, tej formy prawnej nikt nie będzie w przyszłości używał. Te spółki oczywiście częściowo zostaną w obrocie, podobnie jak dzisiaj widzimy jeszcze sporą część spółek komandytowo-akcyjnych, tyle że one nie mają istotnego znaczenia dla gospodarki, nie są ważnym graczem - wskazał dr Wojciech Sztuba.

Zdaniem eksperta dla polskiego kapitału, który dzisiaj korzysta ze spółek komandytowych, będą dwie możliwości. Albo zaakceptuje podwójne opodatkowanie z jednoczesną dalszą ochroną swojego majątku, albo za cenę obniżenia jego ochrony zdecyduje się np. na formę spółki jawnej lub inną formę jednokrotnego opodatkowania. - Przy czym w obu tych przypadkach jest to bardzo zła wiadomość dla polskiego kapitału i dla polskich przedsiębiorców, bo w długim terminie ich konkurencyjność z kapitałem zagranicznym istotnie się pogorszy – dodał dr Sztuba.

Zobacz także

Jak podkreśla, proponowane regulacje mają charakter antyrozwojowy. Sukces niemieckiej gospodarki czy gospodarek zachodnich opiera się w głównej mierze na przekazywaniu sobie w formie sukcesji przedsiębiorstwa z pokolenia na pokolenie, a tego rodzaju sukcesja, gdzie istnieje ograniczona odpowiedzialność majątkowa, jest chroniona prawnie, tak jak ma to miejsce w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością. – Zmiana przepisów w stronę, jaką zaplanował resort finansów, w trwały sposób to uniemożliwi – mówił dr Wojciech Sztuba. 

RadioZET.pl/Newseria Biznes