Zamknij

CIT dla spółek komandytowych. "Dramatyczne konsekwencje dla biznesu"

05.10.2020 08:03
CIT dla spółek komandytowych
fot. Towfiqu ahamed barbhuiya/shutterstock

CIT dla spółek komandytowych oznacza wzrost kosztów dla 73 tysięcy przedsiębiorców – ostrzegają eksperci. Innego zdania jest resort finansów.

Spółki komandytowe zapłacą podatek dochodowy od osób prawnych już od 1 stycznia 2021 roku. To efekt opublikowanej we wrześniu ustawy o zmianach w podatkach dochodowych.

Wszystkie spółki komandytowe staną się wówczas podatnikami CIT niezależnie od skali oraz rodzaju prowadzonej działalności, struktury własnościowej, czy też statusu wspólników. Taka zmiana ma objąć nawet 73 tysiące firm.

Ministerstwo Finansów: wzrośnie atrakcyjność spółek komandytowych

- Po wprowadzeniu proponowanych przez resort finansów zmian, atrakcyjność spółek komandytowych dla przedsiębiorców i inwestorów wzrośnie. Ich opodatkowanie będzie często niższe niż obecnie, szczególnie małych rodzinnych firm - uważa dyrektor departamentu podatków dochodowych Ministerstwa Finansów Aleksander Łożykowski.

Zagłosuj

Czy podatki powinny obejmować handel przedmiotami w grze?

Liczba głosów:

Przedstawiciel resortu w rozmowie z PAP podtrzymuje, że spółki te wykorzystywane są przy optymalizacjach, zaś objęcie ich podatkiem CIT zwiększy wpływy budżetowe. Co więcej, przedsiębiorcy często sami będą decydować się na taką formę działalności – zauważa ekspert.

Dziś spółki komandytowe, co do zasady, nie podlegają opodatkowaniu dochodów. Podatek jest płacony przez wspólników. W spółce komandytowej są dwa rodzaje wspólników. Jeden - komplementariusz, odpowiada za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem. Drugi - komandytariusz, nie ponosi pełnej odpowiedzialności. Jak twierdzi MF, w przypadku wielu spółek komandytowych, komplementariuszem odpowiadającym za zobowiązania spółki jest spółka z o.o., a komandytariuszem jej właściciel. W takiej spółce komandytowej prawie cały zysk jest wypłacany komandytariuszowi - osobie fizycznej, która rozlicza się zwykle 19 proc. podatkiem liniowym. Tymczasem w przypadku spółki z o.o. opodatkowany jest zarówno zysk tej spółki, jak i dochód wspólników.

Zobacz także

Eksperci o podatku CIT dla spółek komandytowych: wzrost obciążeń dla biznesu

Dla prężnie działających firm, które nie załapią się na 9 procentową stawkę podatku CIT, obciążenie z tytułu podatku dochodowego wzrośnie do poziomu 34-38 procent zamiast dotychczasowego 19-23 procent – wynika z raportu CRIDO, ZPP i InfoCredit.

Eksperci piszą o planowanych przez resort finansów zmianach i ich „dramatycznych konsekwencjach dla biznesu”.

Zobacz także

Autorzy raportu wskazują, że trzy czwarte spółek komandytowych o niższych obrotach może zyskać na nowym sposobie opodatkowania. Być może, przedsiębiorcy ci załapią się na niższą, 9 procentową stawkę CIT i zapłacą podatek w wysokości 9 procent.

„Jednak aż 25 procent spółek komandytowych odpowiadających za 90 procent przychodów generowanych przez te biznesy (czyli blisko 300 mld PLN rocznie!) zapłaci 19 procent CIT. Efektywnie, oprocentowanie wspólników tych spółek, czyli głównie polskich przedsiębiorców, wzrośnie do 34 procent lub w przypadku osób płacących daninę solidarnościową, do 38 procent” – czytamy w raporcie.

Zobacz także

Resort uzasadnia objęcie tych spółek podatkiem CIT potrzebą lepszego uszczelnienia wpływów do budżetu. Zdaniem Ministerstwa Finansów, spółki komandytowe są często wykorzystywane w międzynarodowych schematach optymalizacji podatkowej, czemu zaprzeczają eksperci. W raporcie czytamy, że w Polsce aktywną działalność gospodarczą prowadzi około 43 000 spółek komandytowych. 

„Jak wynika z analizy ekspertów CRIDO, na podstawie danych z bazy InfoCredit, 92 procent spółek komandytowych to biznesy osób fizycznych pochodzących z Polski. W tej formie swoje firmy prowadzi 72 705 tysięcy Polaków” – czytamy w raporcie.

Zagraniczni wspólnicy spółek komandytowych stanowią niewielki odsetek przedsiębiorców – 0,4 proc.

Objęcie spółek komandytowych podatkiem CIT to zły pomysł. Należy podkreślić, że jest to kolejna propozycja zwiększenia obciążeń daninami, która pojawiła się w relatywnie krótkim czasie. Tymczasem skłonność przedsiębiorców do inwestycji jest według naszych badań najniższa od lat – nie dzieje się to bez przyczyny 

Jakub Bińkowski, dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji Związku Przedsiębiorców i Pracodawców

ZPP, CRIDO i InfoCredit zwraca też uwagę na równolegle przepisy dotyczące estońskiego CIT-u. Te w uproszczeniu polegają na opodatkowaniu zysków dopiero w momencie ich wypłaty w postaci dywidend. Zatem dopóki zyski pozostają w firmie lub przechodzą na poczet inwestycji, przedsiębiorcy nie muszą płacić podatku. Problem jednak w tym, że jak zaznaczają eksperci, „nowy benefit podatkowy w postacie estońskiego CIT nie obejmuje spółek komandytowych”.

RadioZET.pl/PAP