CBA: 200 zarzutów: fikcyjne certyfikaty unijne nawozów i łapówki

Olga Papiernik
06.04.2018 13:10
nawozenie
fot. East News

Delegatura CBA w Białymstoku pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prowadzi śledztwo dotycząc przyjmowania korzyści majątkowych przez kierownika Zespołu Certyfikacji Nawozów i Wyrobów Chemicznych Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji S.A. Oddziału w Pile, a także nieprawidłowości w wydawaniu przez Polskie Centrum Badań i Certyfikacji S.A. Oddział w Pile certyfikatów niezgodnie z przepisami obowiązującego prawa.

Nieprawidłowości w pilskim oddziale PCBiC

Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura powiedział, że zainicjowane jeszcze pod koniec 2015 r. śledztwo prowadzone przez agentów białostockiej delegatury CBA pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu pozwoliło postawić zarzuty b. prezesowi pilskiego oddziału PCBiC.

Kaczorek przypomniał, że w 2015 r. CBA zatrzymało do tej sprawy trzy inne osoby - kierownika Zespołu Certyfikacji Nawozów i Wyrobów Chemicznych Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji SA Oddziału w Pile i dwóch biznesmenów obracających nawozami sztucznymi. Zatrzymano ich w akcji specjalnej bezpośrednio po przyjęciu łapówki 15 tys. zł.

Śledczy ustalili wówczas, że kierownik przyjmował wcześniej łapówki - w sumie nie mniej niż 180 tys. zł.

W sprawie przedstawiono już 213 zarzutów m.in. przyjmowania i wręczania łapówek czterem osobom.

Już wcześniej, pod koniec 2015 r., agenci Delegatury CBA w Białymstoku zatrzymali bezpośrednio po przyjęciu korzyści majątkowej 15 tys. zł kierownika Zespołu Certyfikacji Nawozów i Wyrobów Chemicznych Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji S.A. Oddziału w Pile, a także dwójkę biznesmenów zajmujących się obrotem nawozami sztucznymi. W śledztwie ustalono, iż zatrzymany kierownik wielokrotnie wcześniej przyjmował korzyści majątkowe  w sumie nie mniej niż 180 tys. zł.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

W śledztwie zabezpieczono m.in. dokumentację około 200 postępowań certyfikacyjnych

Wg ustaleń agentów CBA zachodzi podejrzenie sprowadzania nawozów sztucznych spoza Unii Europejskiej, nie spełniających wymogów unijnych i wprowadzania ich do obrotu na podstawie certyfikatów jakości wydanych niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

Cześć certyfikatów zgodności ,,nawóz WE" jak i certyfikaty odporności na detonację nawozu saletra amonowa 34 proc., było wydawanych jeszcze przed wykonaniem badań laboratoryjnych. Ustalenia CBA wskazują, że zdarzały się sytuacje, gdy nie przeprowadzono zupełnie żadnego postępowania certyfikacyjnego.

Zaznaczono, że ponieważ lewe certyfikaty wydawano od ręki, bez prowadzenia żadnych badań tych nawozów, nie wiadomo, czy faktycznie były one zgodne, czy nie z naszymi normami.

Postępowanie jest w toku, niewykluczone kolejne zarzuty.

PAP/OP