Były strateg Trumpa: do diabła z Wall Street!

Rafał Mandes
04.04.2018 23:16
Były strateg Trumpa: do diabła z Wall Street!
fot. AP/EAST NEWS

Były doradca Donalda Trumpa i strateg Białego Domu Steve Bannon powiedział w środę agencji Reutera, odnosząc się do obaw inwestorów o wojnę handlową wywołaną polityką prezydenta USA, że Trump "broni bijącego serca kapitalizmu USA", a więc "do diabła z Wall Street!".

"Spytajcie ludzi pracujących z Ohio, Pensylwanii i Michigan o Wall Street. Wall Street popierała eksportowanie naszych miejsc pracy i cieszyła się z tego. Do diabła z Wall Street, jeśli im się to nie podoba" - powiedział Bannon o protekcjonistycznej polityce Trumpa.

"Czas najwyższy, żeby ktoś im się postawił, i Donald Trump jest do tego doskonały (...) broni bijącego serca amerykańskiego kapitalizmu - naszej innowacji" - dodał w telefonicznym wywiadzie dla Reutera.

Nazwał nałożenie na Chiny sankcji handlowych rzuceniem rękawicy Pekinowi, w związku z wymuszaniem przez chińskie firmy transferu technologii.

Pekin poinformował wcześniej w środę, że zamierza wprowadzić 25-procentowe cła odwetowe na 106 amerykańskich towarów, w tym wiele produktów rolnych. Wartość ich importu do Chin wyniosła w 2017 roku 50 mld dol.

"Nakładając taryfy na produkty rolne i unikając kwestii technologii, (Chińczycy) pokazali jeszcze raz, że traktują nas jak państwo lenne" - dodał Bannon.

Eksperci i prasa finansowa ostrzegają, że wojna handlowa między USA a Chinami będzie miała fatalne konsekwencje dla gospodarki USA, tamtejszych miejsc pracy i globalnej wymiany handlowej, a zatem również światowej koniunktury.

Po głoszeniu w środę chińskich retorsji notowania na Wall Street spadały już na otwarciu; straciły flagowe indeksy w Paryżu, Londynie i Frankfurcie. Spadł więc kurs dolara i notowania surowców, w górę poszła cena złota.

Inwestorzy lokowali środki w bezpiecznych aktywach, jak Bundy - obligacje niemieckie - oraz papiery dłużne rządów Francji i Wielkiej Brytanii.

Po ogłoszeniu przez Trumpa 21 marca decyzji o nałożeniu taryf na stal i aluminium oraz sankcji celnych i inwestycyjnych wobec Chin Dow Jones stracił ponad 700 pkt., a Wall Street zaliczyła wtedy najgorszy tydzień od ponad dwóch lat.

Zobacz także

"Wall Street Journal" ostrzegł, że nakładając cła Trump rozpoczął "swoją wojnę handlową", która nie będzie jednak prawdopodobnie wyglądać zgodnie z jego oczekiwaniami.

Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Christine Lagarde podkreśla w swych wypowiedziach, że w wojnach handlowych nie ma zwycięzców, a makroekonomiczne konsekwencje ceł importowych USA będą poważne, jeśli inne kraje odpowiedzą własnymi taryfami.

PAP/RM