Zamknij

Bursztyn z Mierzei Wiślanej. Miało być 7 ton, wykopano 17 kg

01.03.2021 18:30
przekop Mierzei Wiślanej
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER/East News

Przekop Mierzei Wiślanej miał być inwestycja wyjątkową, gdyż częściowo się samofinansującą. Z wizji roztaczanych przez rząd wynikało, że na wydobycie podczas prac czeka 6,9 ton bursztynu, którego wartość ma pokryć koszt znacznej części prac. W międzyczasie projekt podrożał dwukrotnie, a kosztownego surowca wydobyto tylko 17 kg.

Przekop Mierzei Wiślanej to jedna ze szczególnie ważnych rządowych inwestycji. Kanał ma bowiem dać niezależną od Rosji drogę morską do portu w Elblągu, zwiększając naszą suwerenność i przy okazji stymulując region gospodarczo.

Obóz rządzący przy tym bardzo chętnie chwalił się wymyśleniem sposobu na znaczne ograniczenie kosztów prac: Mierzeja Wiślana była w oficjalnych komunikatach malowana jako bursztynowe eldorado. Na wydobycie i sprzedaż czekać miało 6,9 tony surowca.

Przekop Mierzei Wiślanej: Wydobyto tylko 17 kg bursztynu. Rząd zapowiadał 6,9 tony

Przekop Mierzei Wiślanej miał kosztować około miliarda złotych. Rzeczywiste koszty prac miały być znacznie niższe ze względu na planowane wydobywanie bursztynu z ziemi usuwanej podczas budowy kanału.

W 2020 roku wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki oznajmił, że przy okazji inwestycji będzie można eksploatować złoże zawierające według szacunków 6,9 tony bursztynu. Szybko jednak okazało się, że eksperci mówili o całości złóż na Mierzei Wiślanej, a nie tylko w miejscu, gdzie planowany był przekop.

Bardziej realne dane, podane także w 2020 roku przez ministra Marka Gróbarczyka, mówiły już o możliwości wydobycia 900 kg bursztynu.

Według badań, tam znajdują się dwa złoża. Jedno – około 900 kilogramów, które nadaje się do wydobycia ze względu na koncentrację i drugie, 500 kg, które nie stanowi wartości wydobywczej. Oczywiście, stanowi ono wartość jako bursztyn, ale jest zbyt rozdrobnione, i jest o zbyt małej gramaturze. Natomiast będzie atrakcją turystyczną.

Marek Gróbarczyk

Rządowych planów, jak się okazało, ostatecznie nie udało się zrealizować. Według oficjalnych informacji podczas przekopywania Mierzei Wiślanej udało się wydobyć tylko 17 kg bursztynu.

Prace co prawda się jeszcze nie skończyły i wynik ten może ulec poprawie, ale na cuda nie ma co liczyć: przekop jest już niemal gotowy. Rozbieżność między planami a rzeczywistością ma wynikać z faktu, że złoża okazały się mniejsze niż się spodziewano i leżeć na większej głębokości oraz zmianie technologii prac zastosowane przez wykonawcę.

O 100 procent udało się jednak przekroczyć inny plan: koszt projektu. Ze względu na potrzebę dodatkowego zabezpieczenia drogi wodnej przekop Mierzei Wiślanej będzie kosztować podatników niemal 2 mld zł.

RadioZET.pl/wprost.pl/Dziennik Bałtycki