Zamknij

Budżet państwa na 2021 rok. Jaki deficyt i skąd nowe przychody?

27.08.2020 13:40
Budżet państwa na 2021 rok. Jaki deficyt? Skąd przychody?
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Projekt budżetu państwa w 2021 roku przewiduje 82,3 mld zł deficytu - wynika z zapowiedzi ministra finansów Tadeusza Kościńskiego. Jakie jeszcze zmiany pojawią się w budżecie na czas kryzysu?

Pandemia koronawirusa przyniosła największy od 1989 roku kryzys gospodarczy w Polsce. W odpowiedzi najpierw na "zamrożenie" gospodarki, a potem podnoszenie się kolejnych branż z recesji, rząd Mateusza Morawieckiego przygotował projekt budżetu na 2021 roku.

Przewiduje on deficyt w wysokości 82,3 mld zł - poinformował w czwartek minister finansów Tadeusz Kościński. Wcześniej premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że „trwają ostatnie szlify” projektu.

Budżet państwa na 2021 rok. Co z emeryturami?

Jak to określił Morawiecki, „budżet jest praktycznie po przyjęciu” przez rządu i „trwają ostatnie szlify”. Zapewnił, że projekt w piątek zostanie przekazany Radzie Dialogu Społecznego.

Zobacz także

Z kolei estoński CIT i środki z UE mają być impulsami fiskalnymi w przyszłym roku.

Gigantycznym impulsem fiskalnym może być estoński CIT. (...) Bardzo dużym impulsem fiskalnym będą też środki z Unii Europejskiej (...). Bardzo dużym impulsem fiskalnym jest Fundusz Inwestycji Publicznych, który my rozpoczynamy w tym roku, a który w przyszłym roku będzie rozkręcany

Mateusz Morawiecki

Morawiecki podkreślił, że w Brukseli udało się wynegocjować gigantyczny budżet, a ogromne środki zaczną wpływać już w przyszłym roku. Premier zauważył, że Komisja Europejska zachęca nas do wykorzystywania tych pieniędzy jak najszybciej.

Jak powiedział, przez siedem lat będziemy mieli do wykorzystania ok. 700 mld zł, co oznacza, że ponad jedna siódma może wpłynąć w przyszłym roku.

Licząc do polskiego PKB byłoby to ok. 4,5 proc. w inwestycjach. - To może oznaczać, że założenia do przyszłorocznego budżetu są konserwatywne - wskazał premier.

Zobacz także

Premier zwrócił też uwagę na sytuację związaną z Białorusią. W pewnych obszarach może to działać na korzyść dla Polski, jeśli chodzi o zapewnienie pracowników dla polskiego rynku pracy.

Z drugiej jednak strony, zauważył premier, turbulencje za wschodnią granicą tworzą przestrzeń dla zupełnie nieznanych do tej pory ryzyk. Możliwość długotrwałej recesji na Białorusi minimalnie uderzyłaby w polską gospodarkę, ale konsekwencje polityczne mogłyby być bardziej dotkliwe.

Zobacz także

Tymczasem, jak mówił premier, rząd liczy mocno na to, że będą przesuwane inwestycje do Europy Środkowej i Polski.

Mówiąc o impulsach fiskalnych, minister finansów Tadeusz Kościński wskazał, że w przyszłym roku będą wypłacane 13. i 14. emerytury, a nakłady na zdrowie zostaną zwiększone do 5,3 proc. PKB, a na sektor obrony wyniosą 2,2 proc. PKB.

RadioZET.pl/PAP