Jeszcze większe cięcia w propozycji nowego budżetu UE

15.02.2020 15:48
Budżet UE według nowej propozycji. Jeszcze większe cięcia
fot. AR Pictures/Shutterstock (ilustracyjne)

Jeszcze większe cięcia w projekcie nowej perspektywy budżetowej zakłada propozycja przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela. Wśród rozczarowanych jest szef Parlamentu Europejskiego David Sassoli.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Przygotowana przez szefa Rady Europejskiej propozycja w sprawie budżetu UE na lata 2021-2027 zakłada cięcia w porównaniu do projektu KE, którą Polska i inne państwa odrzucały jako niewystarczający.

Michel chce jednak przesunięcia kilku miliardów euro do biedniejszych krajów.

Zobacz także

Nowa propozycja unijnego budżetu

Przedstawiony w piątek w Brukseli przez źródła unijne nowy schemat negocjacyjny, czyli dokument, na podstawie którego będą toczyły się negocjacje na czwartkowym szczycie, zakłada poziom wydatków UE w latach 2021-2027 odpowiadający 1,074 proc. połączonego Dochodu Narodowego Brutto (DNB) 27 państw członkowskich.

Odpowiada to 1 094 827 mln euro w zobowiązaniach i 1 084 054 mln euro w płatnościach (wszystko w cenach stałych z 2018 roku).

Propozycja Michela zawiera również łączenie dystrybucji funduszy spójności z praworządnością, przeciwko czemu sprzeciwia się polski rząd.

Zobacz także

Zaprezentowana w 2018 roku przez KE propozycja zakładała, że wieloletnie ramy finansowe będą na poziomie 1,11 proc. DNB, czyli 1 134 583 mln euro.

Już wówczas Polska, a także szereg krajów unijnych, które są beneficjentami środków z polityki spójności, mocno protestowały. Nasz kraj miał stracić 19 mld euro na samych wydatkach na spójność, co - jak przekonywali przedstawiciele rządu w Warszawie - jest nie do przyjęcia.

Tymczasem Parlament Europejski chciał budżetu na poziomie 1,13 DNB.

"Nie potrzebujemy mniejszej Europy"

Nowy kształt unijnej perspektywy budżetowej wywołała krytykę m.in. Davida Sassoliego, przewodniczącego europarlamentu. Propozycję Michela określił jako "niesatysfakcjonującą".

"Dziękuję prezydentowi Charlesowi Michelowi za pracę, którą wykonał, ale propozycja, którą przedstawił dzisiaj w odniesieniu do następnych wieloletnich ram finansowych jest daleka od tego, co jest potrzebne do odpowiedniego finansowania starych i nowych programów Unii Europejskiej" - napisał Sassoli w oświadczeniu.

Zobacz także

Jak zaznaczył, jest to propozycja sprzeczna z unijnymi ambicjami dotyczącymi trzech priorytetów: klimatu, cyfryzacji i wymiaru geopolitycznego UE.

Jest to propozycja, która grozi pozostawieniem Europy w tyle nie tylko w stosunku do własnych celów, ale także innych podmiotów na scenie międzynarodowej, takich jak Chiny i USA. Jest to propozycja skierowana do tych, którzy myślą, że Brexit oznacza "mniej Europy", a zatem "mniej budżetu". Ale w obliczu dzisiejszych wyzwań nie potrzebujemy mniejszej Europy, potrzebujemy silniejszej Europy z silnym budżetem w interesie obywateli. To przesłanie, które Parlament chce wysłać szefom państw i rządów

David Sassoli

Przewodniczący PE wezwał szefów państw i rządów do dołożenia wszelkich starań, aby na szczycie w Brukseli 20 lutego osiągnąć kompromis co do lepszej propozycji, ponieważ w przeciwnym razie Parlament "nie będzie w stanie zaakceptować budżetu”.

RadioZET.pl/PAP