Budżet UE niekorzystny dla Polski? Jest komentarz premiera

17.10.2019 16:20
Budżet UE niekorzystny dla Polski? Morawiecki: to nie jest żadne pole do kompromisu
fot. PremierRP/Twitter

Nie akceptujemy propozycji prezydencji fińskiej w sprawie unijnego budżetu - podkreślił premier Mateusz Morawiecki. W czwartek w Brukseli rozpoczął się unijny szczyt, poświęcony m.in. nowej perspektywie finansowej UE. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Morawiecki zaznaczył, że w kontekście negocjacji unijnego budżetu według Polski konieczne jest znalezienie nowych źródeł finansowania priorytetów Unii Europejskiej. Wymienił m.in. podatek lotniczy, podatek od transakcji finansowych czy podatek cyfrowy.

"Grupa przyjaciół spójności"

Zaznaczył, że Polska nie akceptuje aktualnej propozycji fińskiej prezydencji w kwestii unijnego budżetu.

Zobacz także

Pokazujemy, że to nie jest żadne pole do kompromisu. Pokazujemy też, jak skutecznie zrekonstruowaliśmy "grupę przyjaciół spójności"

Mateusz Morawiecki, premier

Morawiecki podkreślił, że "wszystkie polityki traktatowe, czyli rolna, która ma dążyć do wyrównania dopłat dla rolników polskich w porównaniu do rolników zachodnioeuropejskich, czy polityka spójności muszą być zabezpieczone".

Mniej unijnych pieniędzy na rolnictwo?

Szefowie państw i rządów krajów unijnych podczas dwudniowego szczytu w Brukseli, zajmą się kwestią wieloletniego budżetu UE, jednak w tej sprawie nie ma planów na podejmowanie żadnych decyzji.

Wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański w rozmowie z dziennikarzami w Luksemburgu podkreślał, że Polska widzi w propozycji dotyczącej nowego wieloletniego budżetu UE, którą przedstawiła Finlandia, pozytywne elementy, np. w sprawie zbliżenia poziomu dopłat dla rolników, jednak zaproponowany poziom wydatków jest zdaniem rządu zbyt niski.

Zobacz także

Według ubiegłorocznej propozycji Komisji Europejskiej następny wieloletni budżet ma wynosić 1,114 proc. połączonego Dochodu Narodowego Brutto (DNB) 27 państw członkowskich.

We wrześniu Niemcy zaproponowały zmniejszenie wydatków o ponad 10 proc. (do poziomu 1 proc. DNB), natomiast sprawująca prezydencję Finlandia przedstawiła w ostatnich dniach kompromis pomiędzy propozycją KE i tą niemiecką.

Polska protestuje przede wszystkim przeciw cieciom w polityce spójności, jakie miałyby dotknąć całą UE, ale nasz kraj szczególnie.

Według przedstawionej przez Komisję Europejską propozycji do Polski miałoby trafić na ten cel 23 proc. (19,5 mld euro) mniej niż w obecnej perspektywie. Średnie cięcia w polityce spójności dla całej UE wynoszą 7 proc. i około 5 proc. we Wspólnej Polityce Rolnej (WPR).

- We wszystkich tych kluczowych sprawach, takich jak wielkość budżetu, wielkość alokacji, w polityce spójności i w polityce rolnej nie mamy porozumienia - oświadczył Szymański.

Mimo postępów nie ma też porozumienia w sprawie rozporządzenia dotyczącego powiązania dostępu do środków z praworządnością. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP