Zamknij

Spór o budżet za 2020 rok. „Gwałt na finansach publicznych”

22.07.2021 15:57
NIK o wykonaniu budżetu za 2020 rok
fot. PAP/Tomasz Gzell

Projekt uchwały w sprawie sprawozdania z wykonania budżetu państwa za pandemiczny 2020 rok trafił do sejmowej komisji. Nie obeszło się bez burzliwej debaty i oskarżeń o „gwałt na finansach publicznych”.

Budżet za 2020 rok teoretycznie nie wygląda najgorzej – oceniła Najwyższa Izba Kontroli. W praktyce jednak wiele wydatków „upchnięto” poza budżet, co jak mówił w Sejmie Marian Banaś, uniemożliwia rzetelną ocenę wykonania budżetu.

Sejm ostatecznie skierował projekt do komisji finansów publicznych. Krytyczne słowa co do obchodzenia się rządu z pieniędzmi podatników padły nie tylko z ust szefa NIK, ale także posłów opozycji.

Budżet 2020 w ogniu krytyki. Czego nie mówią rządzący?

W czwartek 22 lipca 2021 roku w Sejmie odbyła się debata dotycząca sprawozdań z: wykonania budżetu państwa za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2020 r. wraz z przedstawioną przez Najwyższą Izbę Kontroli analizą wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2020 r.

Były poprawki, były ostre słowa krytyki i zarzuty o „pogwałceniu finansów publicznych”. Co zarzucono rządzącym? Pierwotnie planowano budżet bez deficytu: dochody miały być równe wydatkom. Pandemia pokrzyżowała jednak tak ambitne plany i doprowadziła do nowelizacji budżetu. Ostatecznie wpływy do wspólnej kasy oszacowano na 420 mld zł przy kosztach przekraczających 500 mld zł. Deficyt zamknął się w kwocie 85 mld zł. To o 22,3 proc. mniej, niż zapisano w znowelizowanej ustawie budżetowej.

Wynik na pozór jest lepszy od oczekiwań, ale – jak zaznacza w swojej analizie Najwyższa Izba Kontroli – nie oddaje rzeczywistego stanu finansów publicznych.

Budżet 2020, czyli kreatywna księgowość i upchnięte wydatki

Szef NIK Marian Banaś w trakcie debaty sejmowej przedstawił wyniki „Analizy wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2020 r.” Wnioski?  Nie wszystkie wydatki państwa zostały uwzględnione w budżecie.

Najwyższa Izba Kontroli stwierdza, że budżet państwa i budżet środków europejskich zostały wykonane zgodnie z ustawą budżetową na rok 2020. Przestrzegane były wszystkie limity określone bezpośrednio w tej ustawie dotyczące wydatków i rozchodów budżetowych, deficytu budżetowego, zadłużenia oraz poręczeń i gwarancji Skarbu Państwa. Z limitów tych była jednak wyłączona znaczna część operacji związanych z finansowaniem zapobiegania, przeciwdziałania i zwalczania epidemii COVID-19 

Marian Banaś

- Poprzez zastosowanie w 2020 roku na tak dużą skalę mechanizmów obniżających przejrzystość realizacji budżetu, sprawozdanie to nie odzwierciedla wszystkich operacji wpływających na stan finansów sektora rządowego, i to nie tylko tych związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 – dodał szef NIK.

Jak wynika z raportu NIK, wiele operacji finansowych dokonywanych było z pominięciem wydatków i deficytu budżetu państwa. Korzystano również z operacji, które pozwoliły na wykazanie wydatków budżetu państwa w innych okresach, niż są faktycznie ponoszone. Przykład? Nieodpłatne przekazanie skarbowych papierów wartościowych w kwocie 18,3 mld zł podmiotom takim jak: państwowym spółki, uczelnie wyższe czy nawet Telewizja Polska.

„W przeważającej części z pominięciem budżetu państwa finansowano również wydatki przeznaczone na zapobieganie, przeciwdziałanie i zwalczanie epidemii COVID-19. Z budżetu państwa i budżetu środków europejskich przeznaczono na te cele tylko 23,3 mld zł, a zatem niespełna 4 proc. ogółu wydatków tych budżetów” – czytamy w raporcie.

NIK ostatecznie dała zielone światło uchwale o wykonaniu budżetu, ale upomniała rząd w zakresie braku transparentności wydatków publicznych.

Parlamentarzyści z PiS zadowoleni z wyników budżetowych mówili, że „rząd zdał egzamin”. Nieco innego zdania był szef NIK, a także posłowie opozycji.

Jak mówiła Izabela Leszczyna z KO "jeśli Sejm przyjmie sprawozdanie z wykonania budżetu, to tych pieniędzy już nikt nie rozliczy, rządu PiS już nikt z tego nie rozliczy".

Jak powiedział Dariusz Wieczorek z Lewicy, analizując wykonanie budżetu za 2020 r. mamy do czynienia "z największym przekrętem budżetowym w UE w ostatnich kilkudziesięciu latach". "W mętnym budżecie dobrze miliardy łowić" - przekonywał. Dodał, że te miliardy są "poutykane w różnych funduszach".

Także przedstawicielka koła parlamentarnego Polska 2050, posłanka Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała, że jej ugrupowanie nie poprze absolutorium dla Rady Ministrów i będzie głosowało za odrzuceniem sprawozdania o wykonaniu budżetu za 2020 r. Według posłanki rząd "dopuścił się gwałtu na finansach publicznych”.

- Kreatywna księgowość, wypychanie wydatków poza ustawę budżetową, stało się już rutyną w Ministerstwie Finansów - oceniła.

RadioZET.pl/PAP