Budżet 2020 bez deficytu. Wiemy, skąd rząd weźmie pieniądze

27.08.2019 17:57
Budżet 2020 bez deficytu. Skąd rząd weźmie pieniądze?
fot. East News/Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Rząd przyjął projekt budżetu, który nie przewiduje deficytu. Skąd zatem wziąć pieniądze na programy socjalne przewidziane w projekcie?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin 

Wydatki równe dochodom w kasie państwowej? Jak to jest możliwe?
Rząd 27 sierpnia przyjął projekt budżetu na 2020 rok, który zakłada, że zarówno dochody, jak i wpływy do wspólnej kasy szacuje się na 429,5 miliarda złotych.

Oznacza to, że szykuje się pierwszy do 30 lat budżet bez deficytu. Rząd nie będzie musiał zapożyczać się, by sfinansować wydatki. Te stale rosną przez kolejne programy socjalne.

Czy da się sfinansować 500 plus, 300 plus, emeryturę plus i realizację innych punktów tzw. piątki PiS wpływami z opłat i podatków?

W założeniach do ustawy budżetowej jasno wskazano, jakie są plany na dodatkowe miliardy w budżecie. Chodzi o zmiany w podatkach.

Wzrost gospodarczy czy przewidywany wzrost inflacji mogą nie wystarczyć na pokrycie wydatków. Ustawodawca stawia na uszczelnienie podatków.

Budżet może powiększyć się jeszcze w tym roku po wprowadzeniu obowiązkowego podziału płatności w VAT. Od listopada 2019 roku poszczególne branże wprowadzą tzw. split payment. Oznacza to, że ta część zapłaty dla firm, która odpowiada stawce podatku VAT, nie trafi do kieszeni przedsiębiorców, lecz na specjalny, kontrolowany przez skarbówkę rachunek VAT. W ten sposób rząd walczy o zaległy podatek, a firmy o odzyskanie dawnej płynności finansowej.

W założeniach wskazano także na pozyskanie nowych środków dzięki wdrażaniu Systemu Teleinformatycznego Izby Rozliczeniowej (STIR). To system, który ma służyć analizie ryzyka wykorzystania banków i spółdzielczych kas oszczędnościowych do popełnienia przestępstw skarbowych przez podatników. W ten sposób „podejrzany” w oczach skarbówki rachunek bankowy będzie mógł być zablokowany na 3 doby. Taki system ma zapobiegać wyłudzaniu podatku VAT.

W walce z oszustami podatkowymi w 2020 roku firmy będą musiały wymienić tradycyjne kasy fiskalne na kasy online. Dane z takiej kasy trafią prosto do skarbówki, co zmniejszy liczbę kontroli. Nie będzie więc mowy o przekrętach w VAT.  

Zobacz także

W założeniach ustawy budżetowej wskazano też na nowy sposób wystawiania faktur, których podstawą jest paragon fiskalny. Wystawienie faktury na podstawie paragonu będzie możliwe tylko w sytuacji, gdy paragon zawiera numer identyfikujący nabywcę. Jeśli handlowcy zlekceważą ten przepis, obie strony transakcji zapłacą karę – nawet 100 procent sankcji VAT.

Do budżetu w większym niż dotychczas stopniu dołożą się palacze. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami rząd wprowadzi akcyzę na e-papierosy i wkłady do nich. Rynkową konsekwencją wprowadzenia nowych podatków są podwyżki cen danego towaru. Niewiele pomoże przerzucenie się na tradycyjne papierosy, gdyż planowana jest także podwyżka akcyzy na susz tytoniowy i alkohol.  

Zobacz także

Dodatkowe środki w budżecie ma przynieść także wprowadzenie obowiązku przekazywania organom podatkowym informacji o schematach podatkowych (MDR). Celem jest walka z tzw. agresywną optymalizacją podatkową. W praktyce oznacza to kolejny obowiązek nie tylko księgowych, ale też doradców podatkowych.

Są też nowe podatki. Podatek od niezrealizowanych zysków kapitałowych, czyli exit tax, ma zniechęcić podatników do przenoszenia biznesu za granicę.

Dodatkowe przychody budżet zyska także dzięki opodatkowaniu przedsiębiorstw cyfrowych i daninie solidarnościowej płaconej przez najzamożniejszych podatników.

Projekt budżetu w 2020 roku zakłada 200,2 miliarda złotych dochodów z VAT, a z CIT – 41,1 miliarda złotych.

RadioZET.pl