Brexit będzie kosztował setki miliardów euro. "Wybór między złym a bardzo złym scenariuszem"

Piotr Drabik
24.04.2019 20:46
Brexit. Koszty pójdą w setki miliardów euro. Unia Europejska
fot. TOLGA AKMEN/AFP/East News (ilustracyjne)

Brexit bez porozumienia w ciągu najbliższych lat może przynieść Unii Europejskiej setki miliardów euro strat - alarmują eksperci Polskiej Fundacji Schumana. O wiele gorsze konsekwencje finansowe powinna szykować się Wielka Brytania po opuszczeniu UE.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Brexit, który planowo miał się dopełnić 29 marca tego roku, został opóźniony w nieokreślonym czasie

Decyzją unijnego szczytu z połowy kwietnia ostateczne wyjście Zjednoczonego Królestwa z UE zostało przełożone do 31 października, ale Londynowi pozostawiono możliwość wcześniejszego brexitu. Warunkiem jest przyjęcie porozumienia wynegocjowanego przez rząd Theresy May, który wciąż nie znalazł potrzebnej większości w Izbie Gmin.

Jak wskazali autorzy analizy o konsekwencjach brexitu, opracowanej przez Polską Fundacje Schumana, nawet w raportach rządu brytyjskiego nie ma wskazanych korzyści z brexitu. Ich zdaniem wybór między złym a bardzo złym scenariuszem. Podkreślali, że także dla UE nie ma pozytywnych aspektów opuszczenia Wspólnoty przez Londyn.

Zobacz także

Ile będzie kosztował brexit?

Od czerwca 2016 roku, czyli referendum w sprawie wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE, brytyjska gospodarka "straciła od 2 do 2,5 proc. PKB, realne dochody gospodarstw domowych ucierpiały o 4 proc., a dziura w finansach publicznych powiększa się w tempie 26 mld funtów rocznie lub 500 mln funtów tygodniowo".

Bez względu na model przyszłych relacji gospodarczych - pozostanie w europejskiej unii celnej, porozumienie tzw. backstop w sprawie granicy z Irlandią czy twardy brexit - Zjednoczone Królestwo musi liczyć się z ogromnymi stratami, sięgającymi setek miliardów funtów.

Z kolei UE musi wypełnić lukę 11 mld euro, które do tej pory wypełniała brytyjska składka do wspólnego budżetu. Według innych szacunków po tzw. twardym brexicie w latach 2019-20 Unia straci około 16,5 mld euro. W perspektywie ram budżetowych UE na lata 2021-27 te koszty mogą wzrosnąć do 45-50 mld euro. 

- Prześledziliśmy chyba wszystkie dostępne raporty na temat konsekwencji brexitu. I to, co nas absolutnie uderzyło, to że nawet w raportach rządu brytyjskiego - w żadnym - nie ma wskazanych korzyści z brexitu. To znaczy, że to był wybór między złym a bardzo złym scenariuszem - powiedział dr Bartłomiej Nowak, współautor raportu.

Zobacz także

Czy Unia Europejska straci na brexicie?

Z kolei druga autorka analizy dr Monika Sus zaznaczyła, że konsekwencje dla UE są "jednoznacznie negatywne". - Począwszy od konsekwencji polityczno-społecznych, poprzez gospodarcze, aż po geopolityczne - nie znaleźliśmy pozytywnych aspektów brexitu dla UE" - podkreśliła.

Według Sus także gospodarczo UE traci na brexicie, m.in. tracąc składkę członkowską, która mimo rabatów była znacząca.

- 27. państw stanęło przed wyborem ograniczenia budżetu albo zwiększenia składek członkowskich - podkreśliła ekspertka. - Obecnie proponowane rozwiązanie obejmuje jedno i drugie, czyli zwiększenie dobrowolne składek członkowskich - co zadeklarowały już Niemcy, Czechy i Słowacja - ale równocześnie proponowane jest zmniejszenie nakładów - o mniej więcej 5 procent - na Wspólną Politykę Rolną czy Politykę Spójności - dodała Sus.

Zobacz także

Obok strat finansowych, brexit przyniesie konsekwencje polityczne i społeczne - w raporcie wymieniono zagrożenie dla integralności Zjednoczonego Królestwa (np. Szkocja nie wyklucza ponownego referendum niepodległościowego), jak i wzrost tendencji nacjonalistycznych wewnątrz Unii.

Natomiast ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce Jonathan Knott wzywał do ostrożności. "Prezentowanie brexitu w najbardziej ponury sposób jest jedną z pokus, których powinniśmy unikać" - przekonywał.

- Powody, dla których Brytyjczycy zagłosowali tak a nie inaczej w kwestii brexitu, to nie tylko decyzja gospodarcza. Brytyjczycy wyrazili w ten sposób także swoją opinię na temat sądów i prawa brytyjskiego i tego, że to ono powinno być ostateczną instancją; wyrazili opinię co do tego, że chcą mieć kontrolę nad granicami swego kraju - mówił brytyjski ambasador.

Podkreślił, że rząd brytyjski traktuje jako priorytet opuszczeniu z UE na mocy umowy. - Wierzymy, że wynegocjowany sposób wyjścia jest najlepszy nie tylko dla Brytyjczyków, ale też dla obywateli UE - dodał Knott.

RadioZET.pl/PAP/PTD