Zamknij

Brakuje rąk do pracy w szpitalu. 70 tys. pielęgniarek w wieku 60 plus

21.05.2021 17:39
protest pielęgniarek
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News

Gdyby wszystkie pielęgniarki i położne, które pracują mimo osiągnięcia wieku emerytalnego, odeszły z pracy, z mapy Polski zniknęłoby 280 szpitali. Branża pisze o kryzysie kadrowym w szpitalu.

Szpitale pilnie poszukują położnych i pielęgniarek. Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych pisze o kryzysie kadrowym, niskich pensjach, przemęczeniu na skutek wielogodzinnych dyżurów i zwiększonej śmiertelności w tej grupie zawodowej.

„Obecnie system ochrony zdrowia funkcjonuje tylko dlatego, że blisko 70 tys. pielęgniarek i położnych pracuje mimo uzyskania uprawnień emerytalnych” – czytamy w komunikacie.

280 szpitali mogłoby zniknąć z mapy Polski…

Izba wylicza, że gdyby pielęgniarki i położne w wieku powyżej 60 lat odeszły na emeryturę, z mapy Polski zniknęłoby ok. 280 szpitali powiatowych.

- Mamy ogromy kryzys pielęgniarski, jesteśmy zawodem deficytowym. Nie mamy co liczyć na to, by sytuacja się poprawiła. Zamiast pięciu pielęgniarek na dyżurze jest jedna lub dwie – tłumaczyła prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zofia Małas.

Izba dodaje, że przez ostatnie 4 lata nieco ponad 22 tys. osób zyskało prawo do wykonywania zawodu położnej lub pielęgniarki. W tym samym czasie uprawnienia emerytalnie uzyskało 42 tys. osób. 

Do pracy w zawodzie nie zachęcają pensje, które często są nawet niższe niż minimalne (2800 zł brutto). Politycy tymczasem chcą zmienić przepisy tak, by zabezpieczyć pensje pielęgniarek i położnych. Rządowy projekt nowelizacji ustawy o najniższym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia trafił już do Sejmu. Przewiduje on, że od 1 lipca 2021 r. żaden pracownik medyczny oraz działalności podstawowej podmiotu leczniczego nie będzie mógł mieć ustalonego wynagrodzenia zasadniczego na poziomie niższym niż wynikający z ustawy.

Cudzoziemcy ratunkiem dla służby zdrowia?

Czy umożliwienie pracy w polskich szpitalach uprawnionym cudzoziemcom będzie receptą na kadrowe braki? Samorząd pielęgniarski ocenia, że sytuacji nie uratują przyjazdy do Polski medyków cudzoziemców.

Według danych z Centralnego Rejestru Pielęgniarek i Położnych na koniec 2020 r. w Polsce na stanowisku pielęgniarki lub położnej pracowało 332 obcokrajowców. Co więcej – niemal tyle samo Polek i Polaków z wykształceniem pielęgniarskim i położniczym ubiegało się o zaświadczenie niezbędne do wyjazdu z kraju do Unii Europejskiej.

Statystyczna pielęgniarka żyje krócej niż statystyczna kobieta

Izba przedstawiła także dane dotyczące śmiertelności wśród pielęgniarek i położnych. „Bardzo niepokojącym zjawiskiem jest niska średnia wieku zgonu pielęgniarek i położnych. Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych, po analizie danych otrzymanych z Rejestru PESEL za okres ostatnich pięciu lat, wyliczyła, iż średnia ich wieku w chwili zgonu to tylko 61,5 roku” – czytamy w komunikacie.

Sytuacja jest krytyczna: średnia wieku pracujących pielęgniarek wzrasta, śmierć dotyka wykonujące ten zawód stosunkowo młode kobiety. Średnia wieku umieralności w tym zawodzie wynosi 61 lat, podczas gdy kobiety w Polsce żyją przeciętnie 80 lat.

Rok liczba zgonów pielęgniarek i położnych  średni wiek
2016 963 58,70
2017 762 60,73
2018 1021 60,82 
2019 968  62,64
2020 1196 63,85
RAZEM 4909 61,49

RadioZET.pl/PAP/NRPIP