Zamknij

Kiedy będzie można płacić bonem turystycznym? Emilewicz podała datę

09.06.2020 07:52
Bon turystyczny. Od kiedy? Emilewicz zdradziła szczegóły
fot. Shutterstock/Maryn_photo (ilustracyjne)

500 plus na wakacje, czyli bon turystyczny dla rodzin z dziećmi ma zacząć obowiązywać już podczas tegorocznych wakacji. - Pierwsze płatności z bonu turystycznego chcemy realizować w ostatnim tygodniu lipca –  mówiła wicepremier Jadwiga Emilewicz.

Bon turystyczny to forma wsparcia dla poszkodowanej przez kryzys wywołany pandemią koronawirusa branży turystycznej. Cel pozostał niezmieniony, jednak przez dłuższy czas niejasnym było to, kto będzie mógł skorzystać z tego bonu.

Rząd na początku mówił o pracownikach zarabiających maksymalnie 5200 złotych brutto. To oni mieli otrzymać wakacyjny bon na kwotę 1000 złotych. Dziś mowa o rodzinach z dziećmi i bonie na kwotę dwa razy mniejszą. Wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zdradziła więcej szczegółów na temat nowego pomysłu Prawa i Sprawiedliwości.

Bon turystyczny. Kiedy można będzie nim płacić?

- Pierwsze płatności z bonu turystycznego chcemy realizować w ostatnim tygodniu lipca - powiedziała wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Dodała, że bon nie będzie świadczeniem na konto, tylko numerem cyfrowym realizowanym przez ZUS na konto zarejestrowanych firm turystycznych.

Zobacz także

Takim bonem można będzie zapłacić za pobyt w hotelu na terenie kraju, a także za część atrakcji turystycznych. Bon będzie ważny do końca 2021 roku, a szacowana wartość wydatków rządowych na ten cel przekracza 3 mld złotych.

Przedsiębiorcy nie dostaną pieniędzy od ręki

W jaki sposób pieniądze z bonu uratują przedsiębiorców z branży turystycznej? Pieniądze nie trafią bezpośrednio do ich kieszeni. Emilewicz wyjaśniła, że bon nie będzie płatnością na konto beneficjenta, tylko uprawniona osoba dostanie rodzaje tokenu, czyli "cyfrowej pięćsetki".

Ten numer tokenu, będzie podstawą zapłaty za świadczenie. Przelewy będzie robił Zakład Ubezpieczeń Społecznych na konto tych podmiotów, które będą zarejestrowane w bazie  

- wyjaśniła minister rozwoju

Dodała, że baza firm będzie tworzona przez ZUS, a podmiotem, który będzie wykonywał czynności administracyjne wraz z reklamacjami oraz infolinie będzie prowadzić Polska Organizacja Turystyczna (POT). Wskazała, że POT będzie weryfikować podmioty do dokonywania płatności.

Zobacz także

Bon turystyczny w ogniu krytyki

Lewa i prawa strona sceny politycznej, poza inicjatorami pomysłu wprowadzenia bonu turystycznego, negatywnie ocenia inicjatywę. Lewica i Koalicja Obywatelska uważa, że wartość bonu niesłusznie została obniżona o połowę. Pierwotnie bon miał wynosić 1000 złotych i przysługiwać pracownikom, którzy nie zarabiają więcej niż 5200 złotych brutto. Ostatecznie bon w kwocie 500 złotych otrzymają rodziny z dziećmi. Polskie Stronnictwo Ludowe i Konfederacja komentują z kolei, że bon turystyczny to tzw. kiełbasa wyborcza przed głosowaniem na prezydenta.

Zdaniem Prawa i Sprawiedliwości bon turystyczny to połączenie wsparcia dla rodzin z ratunkiem dla branży turystycznej, która ucierpiała przez epidemię koronawirusa.  Koncepcja na ten bon stale się jednak zmieniała, co zauważają posłowie opozycji.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Rzecznik PO Jan Grabiec tłumaczy, że 500 plus powinno trafić do każdego Polaka.

Dzisiaj z niepokojem zauważyliśmy, że ta propozycja rządu i PO jest przez prezydenta ograniczana. Ten nowy bon turystyczny ma bowiem wynosić 500 zł i ma być przeznaczony tylko dla dzieci, czyli oznacza to zmniejszenie pomocy ofiarowanej polskim rodzinom w stosunku do tego, co zapowiadał rząd. W tym tygodniu złożymy projekt ustawy, który przewiduje czek turystyczny dla każdego obywatela

- zapowiedział Grabiec

Krzysztof Gawkowski z Lewicy wątpi w sukcesywne wprowadzenie bonu na czas. Dodaje, że posiedzenie Sejmu, podczas którego procedowany ma być projekt PiS, zaplanowane jest dopiero na 19 czerwca. - Nie ma szans, aby to się udało wprowadzić przed wakacjami – ocenił Gawkowski.

Zdaniem posła PSL-Kukiz15 Marka Sawickiego, propozycja prezydenta to "typowa kiełbasa wyborcza". Lider PSL Władysław Kosiniak Kamysz uważa, że ograniczenie kręgu beneficjentów do rodzin z dziećmi to dyskryminacja seniorów i singli płacących podatki.

RadioZET.pl/PAP