Zamknij

„Bon turystyczny tanio sprzedam”. 500 plus na wakacje za pół ceny

09.09.2021 09:52
plansza informacyjna o bonie turystycznym
fot. KAROLINA MISZTAL/REPORTER/East News

500 plus na wakacje to dofinansowanie wyjazdów z dziećmi, które można wykorzystać do opłacenia części pobytu. Bon turystyczny nie podlega wymianie na pieniądze, ale dla obrotnych beneficjentów świadczenia nie jest to problemem: na kwitnącym w sieci czarnym rynku 500 plus na wakacje można zamienić bez kłopotu w żywą gotówkę.

Bon turystyczny to 500 zł dofinansowania na wyjazdy dziecka. Świadczenie ma charakter bezgotówkowy: podczas opłacania pobytu rodzic podaje kod, który po wprowadzeniu do systemu obniża cenę o 500 zł. To nie miało być „trzynaste 500 plus”, dlatego też nie ma możliwości zamiany bonu turystycznego na pieniądze. Przynajmniej oficjalnie.

Nieoficjalnie nie jest to bowiem żadnym problemem. W sieci można łatwo znaleźć oferty sprzedaży bonu. Transakcja teoretycznie jest korzystna dla obu stron: sprzedający zyskuje możliwość przeznaczenia otrzymanej od państwa kwoty na dowolne cele, a nie tylko opłacenie wypoczynku, kupujący zaś oszczędza na opłatach. Bon turystyczny oferowany jest bowiem na czarnym rynku taniej, niż jest nominalnie warty.

Bon turystyczny wymieniany na pieniądze. Czarny rynek kwitnie w sieci

ZUS dostał do rozdania 5,5 mln bonów turystycznych. 500 plus na wakacje ma dwa cele: wspomóc rodziców, dla których wypoczynkowy wyjazd z dziećmi może być nieosiągalny finansowo oraz zwiększyć obroty branży turystycznej. Ta druga funkcja jest szczególnie ważna w czasach pandemii, rządowi zależy więc, żeby bony turystyczne wykorzystać jak najszybciej.

Z tego powodu informację o planowanym przedłużeniu świadczenia także na wakacje 2022 roku podano dopiero we wrześniu 2021. Krótki termin przydatności – bony turystyczne są ważne do marca 2022 roku – miał skłonić do jak najszybszego ich wykorzystania.

Część beneficjentów szybko zdała sobie sprawę, że 500 plus na wakacje jest z ich punktu widzenia swoistą pułapką: żeby wykorzystać otrzymane od państwa pieniądze, trzeba wydać swoje własne. Rozwiązanie zostało znalezione błyskawicznie: bony trafiły do nielegalnej sprzedaży w cenie niższej niż nominalna nawet o połowę.

Powody, dla których beneficjenci decydują się na sprzedaż, a nie wykorzystanie bonu turystycznego, są różne. Część zainteresowana jest tylko i wyłącznie pieniędzmi i z bonu na pewno nie skorzystają. Najubożsi mogą nie mieć środków na wyjazd, nawet ze wsparciem państwa, i każde dodatkowe pieniądze są ratunkiem dla ich budżetów. Są także osoby, które z bonu nie będą mogły skorzystać z innych powodów, i które szukają po postu sposobu, żeby 500 plus na wakacje się nie zmarnowało.

Z punktu widzenia kupujących bony turystyczne oferowane w sieci mogą być traktowane jako obniżka ceny pobytu: różnica między 500 zł a kosztem zakupu kodu zostaje w ich kieszeni.

Na odebranie z ZUS czeka jeszcze kilka milionów bonów turystycznych. Czy spora część z nich trafi na sprzedaż, skoro do tej pory uprawnieni nie zdecydowali się z nich skorzystać? Dla osób, które chciałyby na 500 plus na wakacje zarobić, mamy złą wiadomość: używanie bonu turystycznego niezgodnie z przepisami grozi karą grzywny, ograniczenia wolności, a nawet pozbawienia wolności do trzech lat.

Tak ukarane mogą zostać osoby, które „przyjmują płatność za realizację bonu niezgodnie z jego przeznaczeniem”. Jak więc widać, sprzedaż otrzymanego od ZUS kodu może mieć nieprzyjemne konsekwencje.

Zagrożeni są także kupujący, których uwiodła wizja kupienia 500 zł na pobyt w hotelu za 250-300 zł. Czarnorynkowe transakcje związane są bowiem z dużym ryzykiem. Nie ma możliwości sprawdzenia, czy dany kod nie został już wykorzystany.

Nawet jeśli wciąż jest aktywny, to zapłacenie nim wymaga podania kodu PIN, który zostanie przesłany na numer telefonu prawowitego beneficjenta. Nie ma gwarancji, że zostanie on udostępniony przez kupującego. A reklamacji na kod zakupiony na czarnym rynku raczej nie uda się złożyć.

RadioZET.pl/wp.pl