Bon turystyczny od rządu. Kto dostanie 1000 plus?

11.05.2020 16:02
Bon turystyczny 1000 plus. Jadwiga Emilewicz o szczegółach
fot. GERARD/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Około 7 miliardów złotych będzie kosztować budżet państwa program bonu turystycznego. Wicepremier Jadwiga Emilewicz w rozmowie z WP.pl zdradziła szczegóły programu 1000 plus.

Bon turystyczny 1000 plus to najnowszy pomysł resortu rozwoju, który ma być impulsem dla np. branży hotelarskiej czy restauracyjnej w oblicz kryzysu podczas pandemii koronawirusa. Kto może skorzystać z pomocy? Pracownicy, którzy są zatrudnieni na etatach i zarabiają mniej niż przeciętne wynagrodzenie. 

O szczegółach programu w rozmowie z WP.pl mówiła Jadwiga Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju.

Bon 1000 plus. Zasady

Minister rozwoju mówiła o kosztach bonu turystycznego w tym roku.

Szacujemy, że na ten rok to około 7 miliardów złotych z budżetu państwa. Będziemy chcieli, żeby w kolejnych latach udział budżetu państwa się zmniejszał

Jadwiga Emilewicz

Zobacz także

- To jest projekt, który dotyczy wsparcia branży turystycznej lokalnej, krajowej. Ci którzy dostaną te bony, to są pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę, którzy nie zarabiają więcej niż przeciętne wynagrodzenie. Taki mamy projekt. To są jego wstępne założenia - powiedziała wicepremier.

Będziemy chcieli, żeby pracodawcy mogli taki bon zafundować swoim pracownikom. Nie będziemy sięgać do kieszeni pracodawców (...) dlatego w tym roku ten bon będzie w 90 procentach sfinansowany z budżetu państwa, 10 procent to wkład własny pracodawcy

Jadwiga Emilewicz

Minister rozwoju powiedziała, że bon ma być przeznaczony dla pracowników, którzy zarabiają poniżej przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, czyli 5 tys. 200 zł w tym roku.

W kwietniu wiceszef resortu rozwoju Andrzej Gut-Mostowy zachęcał Polaków w rozmowie z PAP, by nie rezygnowali z zaplanowanych wyjazdów, ale zmienili ich termin, wykorzystując specjalne vouchery, które będzie można zrealizować w ciągu kilkunastu miesięcy.

Komentując słowa Emilewicz prof. Piotr Krajewski - ekonomista z Uniwersytetu Łódzkiego - w rozmowie z money.pl powiedział, że "z perspektywy branży turystycznej to na pewno jest dobre rozwiązanie, ale zachęcanie do podróżowania w czasie epidemii to ryzykowny pomysł".

Turystyka na pewno potrzebuje pomocy, więc część tych pieniędzy można by przeznaczyć na wsparcie bezpośrednie. A pozostałymi dofinansować służbę zdrowia, bo ochrona przed zakażeniem powinna być teraz priorytetem

Prof. Piotr Krajewski

RadioZET.pl/WP.pl/PAP