Zamknij

Bon turystyczny 1000 plus nie dla osób na umowach śmieciowych

14.05.2020 12:41
Bon turystyczny 1000 plus. Dla kogo? Kiedy? Gut-Mostowy o szczegółach
fot. Gargonia/Shutterstock (ilustracyjne)

Pracownicy na umowach o dzieło, zlecenie czy samozatrudnieni nie otrzymają bonu turystycznego, który w tym roku chce wprowadzić resort rozwoju. Wiceminister Andrzej Gut-Mostowy zdradził szczegóły tego projektu.

1000 plus, jak potocznie nazywany jest projekt bonu turystycznego, to najnowszy pomysł rządu PiS na pobudzenie krajowego przemysłu turystycznego. Z powodu pandemii koronawirusa usługi noclegowe, restauracje oraz atrakcje turystyczne są praktycznie niedostępne lub z ogromnymi ograniczeniami. Ministerstwo Rozwoju liczy, że dzięki bonowi turystycznemu Polacy chętniej wybiorą się na urlop w kraju, co podreperuje nadszarpnięte przez kryzys budżety firm turystycznych. 

O tym kto może skorzystać z 1000 plus i na jakich zasadach, opowiadał w środę w rozmowie z portalem Gazeta.pl Andrzej Gut-Mostowy, wiceminister rozwoju.

Bon turystyczny 1000 plus. Warunki

- Mam nadzieje, że już tegoroczne wakacje będą czasem, kiedy będziemy mogli korzystać z tego bonu turystycznego - podkreślił. Zdaniem wiceministra i posła Porozumienia jeszcze w tym tygodniu mają zostać zaprezentowane legislacyjne rozwiązania nowego projektu.

Zobacz także

Musimy przyjąć te przepisy w ciągu kilku tygodni, aby można było uruchomić wszystkie sprawy organizacyjne związane z tym projektem

Andrzej Gut-Mostowy

Bon turystyczny będzie wydawany jako karta elektroniczna prepaid, z którą każdy posiadacz będzie mógł się udać się do miejsca noclegowego lub biura turystycznego i zrealizować usługę turystyczną na wartość 1000 złotych. - Głównym operatorem tego projektu będzie Polska Organizacja Turystyczna - tłumaczył wiceminister rozwoju.

Kto będzie mógł skorzystać z 1000 plus?

Każdy pracujący na umowę o prace będzie mógł otrzymać bon na 1000 zł. Ograniczyliśmy liczbę tych osób do kwoty średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, to jest około 5200 złotych, ale jest to ponad 60 proc. osób pracujących w Polsce. Około 2/3 pracowników w Polsce będzie mogło otrzymać ten bon turystyczny. 1/3 najlepiej zarabiających będzie pozbawiona tego bonu, więc ten bon będzie spełniał pewną funkcję społeczną

Andrzej Gut-Mostowy

To oznacza, że z bonu turystycznego nie skorzystają osoby zatrudnione w inny sposób - z umowami o dzieło, zlecenie czy samozatrudnieni. W ocenie Guta-Mostowego chodzi przede wszystkim o koszty dla budżetu państwa.

Musieliśmy dokonywać pewnych wyborów, gdyż ten projekt będzie kosztował budżet państwa około 7 miliardów złotych. Powiększanie bazy beneficjentów sprawiłby, że ten projekt kosztowałby ponad 10 albo kilkadziesiąt miliardów złotych i wtedy byłoby pytanie czy ten projekt w ogóle zostanie zrealizowany. Dlatego po wielu dyskusjach w gronie fachowców i naszego departamentu, przede wszystkim z panią Emilewicz, uznaliśmy, że pewien kompromis musimy znaleźć

Andrzej Gut-Mostowy

Zobacz także

Pracodawca do bonu turystycznego będzie musiał dołożyć 100 zł, a 900 zł będzie pochodzić z budżetu państwa. - Z punktu widzenia pracodawcy jest to korzystne, bo 100 złotych, które on dołoży będzie mógł zaliczyć w koszty. A 900 złotych będzie poza wszelkimi limitami i obciążeniami fiskalnymi - wyjaśnił wiceminister.

Chcemy aby bezpośrednio mogli zwracać się do POT albo do tych instytucji, z którymi POT nawiąże współprace. Chcemy ukierunkować przeznaczenie tego bonu, aby on był przeznaczony tylko na wydatki konsumpcyjne turystyczne - czyli branżę noclegową oraz usługi związane z turystyką, jak biura podróży czy przewodnicy. Nie chcemy, aby te pieniądze były wydawane poza sferą turystyczną.

Pytany o tegoroczne wakacje Gut-Mostowy podkreślił, że "podróże krajowe w te wakacje się mocno uaktywnią". Ze względu na ograniczenia sanitarne wyjazdy zagraniczne mogą być zwyczajnie niemożliwe. Do 12 czerwca rząd przedłużył restrykcje na granicach.  

RadioZET.pl/Gazeta.pl