Zamknij

NetBlocks: internet blokowano już w 35 krajach

23.02.2021 09:13
rządy coraz częściej blokują internet
fot. Indian Stock images/shutterstock (ilustracyjne)

Blokowanie dostępu do sieci to narzędzie, po które coraz częściej sięgają władze na całym świecie. Dlaczego to robią? Cele są polityczne.

Blokada internetu staje się powszechnym narzędziem dojścia do władzy w krajach, którym daleko do demokracji.

Organizacja NetBlocks, która zajmuje się ochroną własności w sieci, wylicza, że tylko od 2019 roku władze 35 krajów odcinały internet.

Blokada internetu popularna wśród władz. Jakie niesie konsekwencje? 

Obywatel pozbawiony dostępu do obiektywnych treści, mediów społecznościowych czy też całkowicie odcięty od internetu staje się bardziej podatny na rządowy przekaz i staje się adresatem propagandy władz autorytarnych.

Organizacja NetBlocks z niepokojem obserwuje nasilenie się zjawiska odcinania obywateli od informacji. Od 2019 roku znalazłoby się ponad 35 przypadków krajów, które w ten sposób postępowały.

Ostatnie wydarzenia w Birmie, czyli pucz wojskowy i zatrzymanie polityków 31 stycznia zakończyły się wyłączeniem internetu. Jak podaje PAP „analiza łączności wykazała, że dostęp do sieci w tym kraju w Azji Południowo-Wschodniej został odcięty na poziomie centralnym”. Organizacja podaje, że w kolejnych dniach w Birmie ograniczono dostęp do mediów społecznościowych: Facebooka, Instagrama, Twitter i WhatsAppa.

O przykłady odcięcia od sieci nietrudno tez w Rosji. 23 stycznia Rosjanie nie mogli skorzystać z internetu, co miało związek z protestami po zatrzymaniu opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Kilkudniowe blokady sieci dotknęły też mieszkańców Ugandy, co miało związek z wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi na początku roku. Cel? Sprawić, by obywatele nie mieli innego źródła informacji niż przekaz rządowy.

Organizacja podaje, że krajem, który najdłużej blokował dostęp do sieci swoim obywatelom, były Indie. Dostęp do sieci był tam ograniczony przez ponad 8,9 tys. godzin. Organizacja wskazuje na inne, niepolityczne konsekwencje takiej blokady.

Traci biznes, który w większości opiera się dziś na połączeniu z siecią, co niesie za sobą gigantyczne koszty dla całej gospodarki. Odcięcie od sieci niesie też poważniejsze, niematerialne konsekwencje. Wystarczy spojrzeć chociażby na infrastrukturę szpitalną, gdzie to właśnie w sieci gromadzi się i przetwarza dane pacjentów.

RadioZET.pl/PAP