Zamknij

Blokada dróg potrwa dłużej. Rolnicy: sparaliżujemy cały kraj

05.08.2021 14:49
Rolnicy protestują
fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Rolnicy coraz głośniej wyrażają swoje niezadowolenie i nie zamierzają zakończyć drogowych protestów. Jak mówił lider AgroUnii Michał Kołodziejczak, szykuje się „paraliż całego kraju”.

AgroUnia, organizacja zrzeszająca rolników, od środy 4 sierpnia blokuje krajową „dwunastkę” w miejscowości Rękoraj w województwie łódzkim. Protestujący chcą reakcji rządu w związku z problemami, z jakimi się mierzą: rozprzestrzenianie się ASF, trudności ze sprzedażą trzody chlewnej i niskie ceny skupu.

Rolnicy nie ustąpią, dopóki nie spotkają się z premierem Mateuszem Morawieckim. - W ciągu czterech tygodni nastąpi paraliż i blokady dróg w całym kraju - zapowiedział w czwartek lider AgroUnii Michał Kołodziejczak.

Blokada dróg i fala protestów. Czego domagają się rolnicy?

Zrzeszeni w AgroUnii rolnicy narzekają na bierność rządu, który nie reaguje na problemy zgłaszane przez przedstawicieli branży. Rolnicy i hodowcy mierzą się z rosnącą inflacją przy niskim popycie na własne produkty, które muszą sprzedawać poniżej kosztów produkcji.

AgroUnia wielokrotnie zwracała uwagę na problem importu zagranicznych warzyw i owoców w marketach i oznaczania je jako polskie, podczas gdy polscy rolnicy zostają z tonami niesprzedanej żywności. Na sprzedaż poniżej kosztów produkcji skarżą się także hodowcy.

Lider AgroUnii Michał Kołodziejczak zapowiedział, że rolnicy i hodowcy nie ustąpią, dopóki nie spotka się z nimi premier Mateusz Morawiecki. W przesłanym do szefa rządu liście protestujący napisali: „Niszczy Pan polskie rolnictwo (…) Czy podwyżki pensji rzeczywiście się wam należą?”.

Premier jest tchórzem. Myśli, że my się zmęczymy i nic nie będzie się działo. My zapowiadamy, w ciągu maksymalnie czterech tygodni - podejrzewam, że uda się to zrobić szybciej, ale musimy dać sobie trochę czasu - paraliż całego kraju. Będą blokady w całym kraju. Już teraz staramy się w pełni legalnie zgłosić wjazd traktorów do Warszawy

Michał Kołodziejczak

W środę 4 sierpnia kilkadziesiąt ciągników zablokowało drogę nr 12 między Piotrkowem Trybunalskim i Srockiem. W czwartek rano protestujący przenieśli się kilkaset metrów dalej na rondo, na którym krzyżują się drogi krajowe nr 12 i nr 91 oraz droga ekspresowa S8.

Służby drogowe zalecają, by jadący trasą Łódź - Piotrków Trybunalski, bądź w przeciwnym kierunku korzystali z autostrady A1, co pozwoli uniknąć poważnych opóźnień w podróży. Kierowców wspiera policja, która m.in. na węźle Piotrków Trybunalski Południe kieruje ruchem.

RadioZET.pl/PAP (Ewa Wesołowska)