Black Friday okazją dla oszustów. Warto uważać na zakupy w sieci

25.11.2019 08:12
Black Friday 2019. Wyprzedaże okazją dla internetowych oszustów
fot. Rawpixel.com/Shutterstock (ilustracyjne)

Aż o 18 proc. wzrasta liczba oszustów internetowych na przełomie listopada i grudnia. Zbiega się to z wyprzedażami w ramach Black Friday – podała „Rzeczpospolita”. Niektóre sieci handlowe i serwisy aukcyjne rozpoczynają obniżki nawet na kilka dni przed „czarnym piątkiem”.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Black Friday, czyli wyprzedaże w pierwszy piątek po Dniu Dziękczynienia w USA, wypada w tym roku 29 listopada.

Ceny tylko nieznacznie w dół

„Rzeczpospolita” powołuje się na dane platformy Shoper, z których wynika, że rok temu w czarny piątek w porównaniu z piątkiem tydzień wcześniej sklepy z platformy zanotowały wzrost ruchu o 32 proc. Liczba zamówień skoczyła o 142 proc., a wartość – o 190 proc.

Black Friday 2019 - SKLEPY, promocje i kody rabatowe na Czarny Piątek w Polsce

Podczas zakupowego szaleństwa klienci są częściej oszukiwani. Jak wynika z badania Dealavo i Deloitte z ubiegłego roku, w 800 analizowanych sklepach ceny spadły średnio jedynie o 3,5 proc. Rok wcześniej było to co prawda 1,3 proc., więc progres niewątpliwie jest, ale do przecen sięgających 20 czy nawet 50 proc. droga bardzo daleka – podała „Rzeczpospolita”.

Sieci sklepów i serwisy aukcyjne nie czekają na piątek, 29 listopada, aby rozpocząć czas wyprzedaży.  

Już w poniedziałek, 25 listopada na Allegro rusza Black Week – dla klientów przygotowano 25 milionów przedmiotów w 300 tysiącach ofert w cenach niższych do 70 proc.

Zobacz także

– Sprzedawcy potrafią dotrzeć z reklamą swojej oferty precyzyjnie do osób nią zainteresowanych. I choć każdy zaprasza do siebie, to wszyscy grają do jednej bramki, budując świadomość czarnego piątku, a na ostatniej prostej dołączają jeszcze media, opisując ten fenomen – wskazała Oliwia Tomalik, menedżer marketingu z platformy Shoper.

Smartfon pomocą na wyprzedażach

Według gazety sklepy stosują stałe sposoby, np. przed czarnym piątkiem podnoszą ceny, aby potem rabat wyglądał bardziej imponująco; wprowadzają też nowe linie z od razu atrakcyjnymi cenami, które jednak z rzeczywistością nie mają za wiele wspólnego – na przykład opakowanie jest mniejsze niż standardowo albo produkt pozbawiony jest wielu funkcjonalności w stosunku do pierwotnej wersji.

– Hasła typu „minus 90 procent” opatrzone są najczęściej gwiazdką i dotyczą jedynie wybranego asortymentu. A tym wybranym jest najczęściej jakiś jeden produkt od kilku sezonów zalegający na półkach magazynowych – podkreślił dr Mariusz Woźniakowski z Katedry Marketingu Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.

Trzeba pamiętać, że większość konsumentów wyposażona jest w narzędzie mogące skutecznie zweryfikować atrakcyjność każdej oferty promocyjnej – smartfon. W związku z tym, żeby uniknąć późniejszych rozczarowań, najlepiej porównywać ceny bieżące u różnych handlowców i patrzeć na ceny produktów (szczególnie tych droższych) w określonym przedziale czasowym.

dr Mariusz Woźniakowski

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita