Zamknij

Rolnicy znów protestują w Biedronce. Aktywiści blokują kasy

18.02.2020 12:54
Biedronka. Protest rolników i blokada kas
fot. Piotr Molecki/East News (Michał Kołodziejczak podczas akcji w Biedronce)

Rolnicy z Agrounii po policyjnej akcji w sklepie wracają do Biedronki. Kupują po jednej sztuce cebuli lub jabłka i wracają do kolejki. Cel? Zwrócenie uwagi na fałszywe znakowanie żywności.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Protesty aktywistów z Agrounii, ruchu zrzeszającego rolników, rozpoczęły się wezwaniem policji do Biedronki w sprawie złego oznakowania zagranicznych produktów.  - Bo jak można sprzedawać holenderską marchew jako polską i holenderskie ziemniaki jako polskie? Nie można – tłumaczyli wówczas protestujący.  

Rolnicy nie odpuszczają i po ponad tygodniu wracają do sklepów tej sieci. Protestujący symbolicznie zablokowali Biedronkę w Warszawie. Przez kilka godzin kupowali po jednej cebuli lub jabłku i z powrotem ustawiali się w kolejce.

Zobacz także

„Jesteśmy w Biedronce, zaczynamy nasz happening. Wiele osób będzie robiło zakupy po jednej sztuce produktów, aby zwrócić uwagę na problem fałszywego znakowania” – czytamy w relacji Agrounii na Facebooku.

„UOKiK nie działa, Agrounia tak”

Organizacja zarzuca też bezczynność urzędnikom z UOKiK. Po happeningu w Biedronce, rolnicy zgromadzili się przed budynkiem urzędu i rozpoczęli pikietę. Tymczasem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podał, że walka z nieprawidłowościami na rynku rolno-spożywczym to jeden z priorytetów urzędu.

UOKiK w komunikacie wskazuje, że dzięki decyzjom urzędu rolnicy szybciej dostają zapłatę za swoje produkty.

- Docierają do nas sygnały od konsumentów, rolników i organizacji pozarządowych dotyczące nieprawidłowości na rynku rolno-spożywczym. Bierzemy je pod uwagę w naszych postępowaniach i przy planowaniu kontroli. Trzeba pamiętać, że w Polsce jest ok. 340 tysięcy różnych sklepów, dlatego tak ważną, pozytywną rolę mogą odegrać organizacje pozarządowe - mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Jak dodał, organizacje pozarządowe są uzupełnieniem działań urzędu. Chróstny przekonuje, że aktywiści, poprzez dodatkowy nacisk konsumencki na nieuczciwych przedsiębiorców, poprzez piętnowanie nieprawidłowości mobilizują ich do odpowiedzialnego działania.

Inspekcja Handlowa regularnie sprawdza jakość i oznakowanie warzyw i owoców w sklepach – w 2019 roku przeprowadziła ponad 800 takich kontroli – poinformował UOKiK. Urzędnicy sprawdzali oznakowanie żywności w sklepach Biedronka, Auchan, Carrefour, Lidl i Kaufland.

Zobacz także

Inspektorzy sprawdzili 5500 partii owoców i warzyw. Zakwestionowali prawie 25 procent z nich.

Nieprawidłowości po kontroli w sklepach

Urzędnicy najczęściej zarzucali sieciom brak informacji lub błędne dane o kraju pochodzenia żywności. Inspekcja Handlowa nałożyła w sumie ponad 260 kar o łącznej wysokości ok. 200 tysięcy złotych.

Konsument musi dysponować rzetelną informacją skąd pochodzą ziemniaki, pomidory, ogórki czy jabłka. Często na tej podstawie konsument w ogóle decyduje o tym czy dokona zakupu. Niedopuszczalne jest, aby sklepy wprowadzały konsumentów w błąd co do kraju pochodzenia produktów

– mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

RadioZET.pl/UOKiK