Zamknij

Biedronka błędnie znakuje produkty? Unijna komisarz komentuje

26.04.2020 16:45
Biedronka źle oznacza produkty? Komentuje unijna komisarz
fot. Proxima Studio/Shutterstock (ilustracyjne)

Czy sieć Biedronka łamie unijne przepisy przez nieprawidłowe oznakowanie produktów w sklepach? Głos w sprawie, którą opisywali działacze Agro Unii, zabrała unijna komisarz ds. zdrowia Stela Kiriakidu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Biedronka, która prowadzi w całej Polsce ponad 3 tys. sklepów stacjonarnych, była oskarżana przez aktywistów Agro Unii o błędne oznakowanie produktów. Według nich jako polskie ziemniaki były sprzedawane warzywa z innych krajów. 

Również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zwracał uwagę uwagę na błędne oznakowanie produktów w wielu marketach działających w Polsce, w tym Biedronce.

Zobacz także

Interpelacje w tej sprawie złożył poseł Parlamentu Europejskiego Kosma Złotowski (PiS, frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów). Zaznaczył w niej, że skala błędnych oznaczeń w sklepach Biedronki sieć może wskazywać na celowe działanie sieci.

W przypadku sklepów Biedronka takie praktyki są szczególnie rażące ze względu na fakt, że w ramach działań marketingowych sieć podkreśla, że oferowane w sklepach warzywa i owoce pochodzą głównie od polskich producentów

Kosma Złotowski

Europoseł PiS zapytał Komisję Europejską czy takie praktyki łamią dwie unijne dyrektywy - z 2005 r. o ochronie konsumentów oraz z 2019 r. dotyczącej relacji między przedsiębiorcami w łańcuchu dostaw rolno-spożywczych. 

Jak podał portal Wiadomościhandlowe.pl, odpowiedzi na interpelację udzieliła unijna komisarz ds. zdrowia Cypryjka Stela Kiriakidu. Podkreśliła, że "określenie kraju pochodzenia owoców i warzyw jest obowiązkowe na poziomie detalicznym".

Zobacz także

Żywność taka może być wystawiona na sprzedaż, pod warunkiem, że sprzedawca detaliczny umieści w widocznym miejscu w pobliżu produktu czytelne informacje dotyczące kraju pochodzenia w sposób pozwalający uniknąć wprowadzenia konsumenta w błąd

Stela Kiriakidu

Komisarz podkreśliła, że unijna dyrektywa z 2005 roku "nie przewiduje ona żadnego formalnego wymogu wskazania pochodzenia geograficznego produktu, ale ogólnie zakazuje stosowania wprowadzających w błąd praktyk, takich jak wprowadzające w błąd informacje o pochodzeniu".

Z kolei w ocenie w Kiriakidu w dyrektywie z 2019 roku "nie wymieniono stosowania wprowadzających w błąd informacji, np. na etykietach, jako zakazanej nieuczciwej praktyki handlowej". Ponadto dotyczy ona wyłącznie transakcji między przedsiębiorstwami, których stronami są dostawcy i nabywcy produktów rolnych i spożywczych.

Biedronka wcześniej podkreślała, że jej sklepy sprzedają ok. 120 milionów kilogramów ziemniaków i ok. 30 milionów kilogramów marchwi, z czego szacunkowo ponad 80 procent stanowią produkty polskie. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Wiadomościhandlowe.pl