Zamknij

Biedronka znów ukarana. UOKiK: cena przy kasie wyższa niż na półce

10.08.2020 11:16
Biedronka zapłaci gigantyczną karę za wprowadzanie klientów w błąd
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER/East News

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Biedronkę gigantyczną karę. Powód? Sieć wprowadzała klientów w błąd co do ceny produktów.

Biedronka zapłaci 115 milionów złotych kary – zdecydował UOKiK. Zdaniem urzędu, sieć przez kilka lat naruszała prawa konsumentów.

O co dokładnie poszło? Biedronka nie umieszczała informacji o cenie produktów lub kwota do zapłaty przy kasie była wyższa od ceny umieszczonej przy sklepowej półce.

UOKiK: Biedronka musi zapłacić 115 mln złotych kary

Urząd poinformował, że zlecił Inspekcji Handlowej kontrole w sklepach Biedronka. Powodem były liczne donosy dotyczące oznakowania cen w sklepach. Klienci nie mogli doszukać się etykiet z ceną lub spotkali się z zaskoczeniem przy kasie, gdy okazywało się, że cena jest wyższa, niż wskazywała na to informacja przy sklepowej półce.

Zobacz także

Inspektorzy ustalili, że Biedronka przynajmniej od 2016 roku wprowadzała w ten sposób klientów w błąd.

Cena jest jednym z najważniejszych kryteriów jakimi kierują się konsumenci przy wyborze produktów. Niedopuszczalne jest wprowadzanie konsumentów w błąd co do właściwej ceny towarów. W przypadku Biedronki klienci przez długi czas płacili najczęściej więcej niż wynikało to z ceny na sklepowych półkach. Nie zawsze mieli nawet tego świadomość 

– mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny

UOKiK podaje też kilka przykładów skarg konsumentów. Te dotyczyły m.in. promocji na lody Carte D'Or , wyższej niż napisano w gazetce ceny kurczaka i podwyższonej ceny lodów Marletto.

Zobacz także

UOKiK pisze, że właściciel sieci Biedronka bezpodstawnie wzbogacił się kosztem klientów, a praktyka ta trwała kilka lat.

- Ze skarg wynika również, że zdarzały się sytuacje, w których to sprzedawcy nie chcieli uznać roszczeń klientów, którzy zgodnie z przysługującym im prawem domagali się sprzedaży produktu w korzystniejszej dla nich cenie, którą widzieli na półce – dodaje UOKiK.

Jak wykazała kontrola w sklepach Biedronka, aż 14 procent towarów w sklepie nie posiadało informacji o cenie. Wprowadzenie klientów w błąd poprzez nieumieszczanie informacji o cenie lub podawanie nieprawdziwej informacji o wartości produktów było powodem nałożenie przez UOKiK kary na Jeronimo Martins Polska, właściciela Biedronki.

Zdecydowałem o nałożeniu na Jeronimo Martins Polska kary w wysokości 115 mln zł. Istnienie nieprawidłowości potwierdziła również sama spółka tłumacząc je błędami ludzkimi wynikającymi z dużej skali działalności. Nie wykluczamy, że tak rzeczywiście mogło być, nie usprawiedliwia to jednak w żadnym stopniu działania na niekorzyść klientów, tym bardziej, że przez długi czas przedsiębiorca – pomimo licznych nieprawidłowości wykrywanych przez Inspekcję Handlową - nie starał się systemowo rozwiązać tego problemu. Tak duży podmiot powinien dochować należytej staranności w swojej działalności, aby błędy w oznaczeniu nie dotykały osób kupujących w jego sklepach 

– mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny

Co na to Biedronka?

Sieć nie zgadza się ze stanowiskiem UOKiK i zamierza złożyć odwołanie od decyzji urzędu.

Naszym zobowiązaniem jest spełnienie wszystkich wymogów prawnych. Nieumyślne błędy ludzkie, o których wspomniał Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jest jedynym powodem incydentalnych różnic cenowych lub braku etykiet. Biorąc pod uwagę skalę działalności naszej sieci - ponad 3 tysiące sklepów, blisko 70 tysięcy pracowników, ponad 4 miliardy wizyt klientów w latach 2017 do lipca 2020 roku - nie można zupełnie wyeliminować tych indywidualnych przypadków 

– tłumaczy biuro prasowe Biedronki w komunikacie

Sieć przypomina, że pomyłki cenowe czasem wpływały też na korzyść konsumenta, powiększając stratę dla sieci. „Dlatego nie zgadzamy się z zarzutem dotyczącym czerpania przez spółkę korzyści z postępowania opisanego w decyzji” – czytamy w komunikacie.

RadioZET.pl/UOKiK