Kasjerzy Biedronki nie idą na L4, aby dostać premię

12.12.2019 19:03
Biedronka wypłaca premię absencyjną. Efekt? Pracownicy nie idą na L4
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Pracownicy Biedronki, aby nie stracić premii, nie idą na zwolnienia lekarskie. Pracują nawet ryzykując swoje zdrowie - podał dziennik "Nowości". Wystarczy tylko jeden dzień na urlopie na żądanie lub na L4, aby otrzymać niższą premię. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Biedronka, największa sieć dyskontów w Polsce, oferuje swoim pracownikom tzw. premię absencyjną. Chodzi o co najmniej 450 złotych netto więcej, jeśli w danym miesiącu nie weźmie urlopu na żądanie lub nie będzie na zwolnieniu lekarskim. 

Wystarczy tylko jeden na przysłowiowym L4 lub wolnym na żądanie, a pracownik Biedronki otrzyma tylko 75 proc. premii do wypłaty. Po dwóch dniach jej wysokość spada do 50 proc. Z kolei po czterech dniach kasjerzy w ogóle tracą prawo do dodatkowych pieniędzy. 

Zobacz także

"Wylądowałam w szpitalu"

Rezultat? Pracownicy Biedronki oficjalnie nie chorują i przychodzą do pracy ze swoimi dolegliwościami, ryzykując swoim zdrowiem - podał dziennik "Nowości".

- Trzy miesiące rodzina dowoziła mnie do mojej Biedronki, bo już sama nie mogłam wsiąść do auta. Szwankował mi kręgosłup, ciągnęłam za sobą prawą nogę. W sklepie pracowałam na pół gwizdka, ale byłam obecna. 400 złotych premii absencyjnej dostawałam. W końcu padłam i wylądowałam w szpitalu. Teraz żałuję - relacjonowała pani Jolanta (nazwisko do wiadomości redakcji) w rozmowie z gazetą.

Z kolei inna kasjerka toruńskiej Biedronki, kolejny tydzień z katarem i bólem zatok wykłada towar na półkach. - Przeziębienie, czy się leży w domu, czy pracuje, i tak musi potrwać. Na chorobowe pójdę gdy będzie naprawdę źle - powiedziała.

Związkowcy w spółce Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka, wywalczyli zmianę systemu premiowego. Wcześniej pracownicy tracili prawo do premii nawet po jednym dniu na L4 lub urlopu na żądanie.

Zobacz także

"Mobilizuje pracowników"

Natomiast zdaniem kadry kierowniczej Biedronki premie absencyjne motywują pracowników do pracy.

- Biedronkowa premia absencyjna może i skłania do chorowania w sklepie, ale z drugiej strony mobilizuje pracowników. Jako zastępca kierownika sklepu dobrze wiem, jakie bywały w czasach przedpremiowych problemy z obsadą. Naprawdę, miałam kłopoty z ludźmi, którzy lekką ręką brali wolne na żądanie, albo załatwiali sobie L4. Teraz to się rzadko zdarza - powiedziała Ewa, pracująca w jednej z Biedronek niedaleko Torunia, w rozmowie z "Nowościami".

W październiku 2016 roku Biedronka przekonywała, że premie absencyjne mają na celu "motywowanie pracowników do jak najwyższej frekwencji, a tym samym korzystania z nieplanowanych absencji wyłącznie wtedy, kiedy jest to konieczne".

Premie absencyjne obowiązują również w innych sieciach handlowych np. Netto.

Ponadto jak podał portal Dlahandlu.pl, w tym roku roku blisko 45 tysięcy (na 65 tys. wszystkich) pracowników Biedronki specjalną nagrodę w kwietniu w wysokości 2100 zł brutto. Kierownicy sklepów mogą liczyć natomiast nawet na dwukrotność tej kwoty.

Na roczną premię będą mogli jednak liczyć pracownicy z dobrą oceną.

"Elastyczny system przyznawania nagród"

Jak sprawę komentuje Biedronka?

- Wprowadzony w tym roku przez naszą sieć nowy, bardziej elastyczny system przyznawania nagród miesięcznych sprawił, że znacznie zwiększyła się liczba osób, które ją odbierają – obecnie jest to około 90 procent zatrudnionych w Biedronce - podkreślił Tomasz Dejtrowski, dyrektor ds. wynagrodzeń i świadczeń w sieci Biedronka.

Jego zdaniem złagodzenie kryteriów sprawiło, że pracownicy otrzymują istotną część nagrody nie tylko w przypadku 100 proc. obecności, ale także w przypadku 1 lub 2 dni nieplanowanych nieobecności w danym miesiącu (dotyczy usprawiedliwionej nieobecności).

Zobacz także

Uwzględnienie tych 1-2 dni, mimo, że nie jest zawsze łatwe z puntu widzenia biznesowego, zostało pozytywnie odebrane przez pracowników, a także doprowadziło do zwiększenia liczby osób otrzymujących tę nagrodę

Tomasz Dejtrowski

Dodatkowo pracownicy sieci Biedronka otrzymują uznaniową miesięczną premię za wyniki swojego sklepu, która od stycznia bieżącego roku wynosi 170 zł brutto.

Z kolei co roku osoby zatrudnione w Biedronce na stanowiskach niemenedżerskich otrzymują specjalną dodatkową nagrodę roczną. W 2019 roku wyniosła ona 2100 zł brutto. - Jest to podziękowanie za ich wkład w osiągnięcie celów rocznych firmy w minionym roku - tłumaczył Dejtrowski.

Zobacz także

RadioZET.pl/Nowości

Polecamy: Prezenteizm to praca kosztem zdrowia. Czym jest nieefektywna obecność?