Zamknij

Biedronka przerobiła gazetkę AGROunii. Pokazuje inną rzeczywistość

21.05.2021 13:59
AGROunia rozdająca ziemniaki za darmo przed Bidronką
fot. AGROunia

Rolnicy z AGROunii rozdawali w Warszawie ziemniaki za darmo, tłumacząc, że „nie opłaca się ich sprzedawać”. Obdarowani mieszkańcy stolicy mogli zapoznać się także z informacjami o stanie rynku, umieszczonymi w dodawanych do podarunku ulotkach. Biedronka, czarny charakter materiałów AGROunii, skopiowała styl gazetki i umieściła w nich własne informacje.

AGROunia chwali się, że przyłapała Biedronkę na nieodpowiednim oznakowywaniu sprzedawanych warzyw i owoców. Etykiety informowały, że pochodzą one z Polski, podczas gdy w rzeczywistości były informowane. Sieć sklepów przekonuje, że liczba błędów w ich placówkach jest niższa niż w konkurencji, mimo to UOKiK nałożył na Jeronimo Martins Polska wielomilionową karę.

Rolnicy zarzucają także sieci, że wykorzystując silną pozycję rynkową zbudowaną dzięki rządom PiS narzuca dostawcom niskie ceny za produkty. AGROunia podała, że za ziemniaki, które w sklepie trzeba zapłacić 3 zł za kilogram, rolnicy otrzymują tylko 20 groszy, co nie pokrywa kosztów produkcji. Biedronka odpiera zarzuty: skopiowała w tym celu wygląd gazetki AGROunii i umieściła w nim własną treść.

AGROunia kontra Biedronka. Wojna na gazetki

Biedronka opisywana jest przez rolników zrzeszonych w AGROunii jako „zła korporacja”, która za pozwoleniem obozu rządzącego wykorzystuje wiejskich przedsiębiorców jak „niewolników”. Tezy przedstawione w „AGRO Gazecie” zilustrowane zostały między innymi zmienionym na złowrogie wizerunkiem logo Biedronki.

Jak się okazało, sieć handlowa  nie została dłużna i przygotowała własną wersję swojej ulotki, w której prezentuje odmienne spojrzenie na rynek. W bezpośrednim porównaniu widać wyraźnie, że inspiracja szatą graficzną opracowaną przez AGROunię jest niezaprzeczalna.

Jeronimo Martins Polska przekazało Katarzynie Witwickiej, dziennikarce działu Biznes serwisu RadioZET.pl, że „misją Biedronki jest zapewnienie jej klientom możliwie najlepszych cen”, a 97 procent sprzedawanych w sieci ziemniaków pochodzi z polskich dostawców.

Sieć handlowa odniosła się także do zarzutów dotyczących wymuszania na rolnikach sprzedaży warzyw i owoców po zaniżonych cenach.

Ceny na rynku co do zasady są kształtowane przez podaż i popyt. W czasach dobrych zbiorów i dobrej produkcji zarówno ceny zakupu od producenta, jak i sprzedaży odzwierciedlają tę ekonomiczną prawidłowość. Przy niezmiennym popycie konsumenta, decydującą rolę w kształtowaniu cen odgrywa podaż – w ubiegłym roku w całej Unii Europejskiej zbiory ziemniaków były wyższe o 9 procent, a w samej Polsce o ponad 25 procent. Konsumpcja ziemniaków w Polsce jest stabilna, a w ubiegłym roku została dodatkowo obniżona przez pandemię i zamknięcie sektora HoReCa. Powyższą prawidłowość, wynikającą z mechanizmów rynkowych, odzwierciedlają też ceny ziemniaków na targowiskach, gdzie spadek cen sięga kilkudziesięciu procent w porównaniu do ubiegłego roku.

biuro prasowe Biedronki

Równocześnie jednak sieć wstrzymała się od komentarza w sprawie zainspirowania się gazetką przygotowaną przez AGROunię. Wydaje się, że w sporze z Biedronką rolnicy zrzeszeni w tej organizacji nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i można spodziewać się akcji równie spektakularnych, jak rozdawanie ziemniaków za darmo. Nie bez powodu rolnicy robili to między innymi przed sklepami najpopularniejsze w Polsce sieci.

AGROunia zamierza wkroczyć w politykę i „odbić wieś z rąk PIS-u”. Według sondażu a razie nie mogą liczyć na wejście do Sejmu, ale poparcie mają już niemal identyczne jak PSL: około 2,4 procent.

RadioZET.pl