Zamknij

Biedronka oferowała kukurydzę jako... czerwone buraki

17.11.2020 20:02
Biedronka oferowała kukurydzę jako... czerwone buraki
fot. AgroUnia/Facebook

Biedronka sprzedawała kukurydzę jako... buraki czerowne - podali działacze AgroUnii. Sieć marketów wszczęła postępowanie wyjaśniające w tej sprawie - podał portal Wiadomościhandlowe.pl.

Biedronka, która w całej Polsce prowadzi ponad 3 tys. marketów, dla wielu gospodarstw rolnych jest głównych odbiorcą warzyw i owoców. Działacze AgroUnii od miesięcy krytykują sieć sklepów należąca do portugalskiej spółki Jeronimo Martins o nieuczciwe praktyki rynkowe. Chodzi o skupowanie surowcach po bardzo niskich cenach, co jest korzystne tylko dla Biedronki, ale już niekoniecznie dla rolników. 

W poniedziałek działacze AgroUnii zamieścili na Facebooku nietypowe zdjęcie. Pokazywało ono kolby kukurydzy zapakowane w folie z napisem "buraki czerwone gotowane". "Biedronka nie zwraca uwagi na to co jak jest znakowane, rozdają znak "Produkt Polski" na lewo i prawo, a beznadziejni politycy dają na to przyzwolenie" - podkreślono.

Kukurydza jako buraki w Biedronce

Jak podały Wiadomościhandlowe.pl, AgroUnia uznała taką pomyłkę za niedopuszczalną. - W krajach Europy Zachodniej nie ma szans na spotkanie takich błędów. Te kukurydziane buraki są symbolem bezmyślnych działań Biedronki. (...) Dalej będziemy sprawdzać, kontrolować i ośmieszać markety - wskazali działacze organizacji rolniczej.

Do sprawy zdjęcia ze źle oznakowaną kukurydzą odniosła się Biedronka. Marek Walencik, dyrektor kategorii, odpowiedzialny za warzywa i owoce w sieci Biedronka, podkreślił, że sieć niezwłocznie poprosiła o wyjaśnienie dostawcę warzyw - firmę Amplus sp. z o.o.

- Dostawca zobowiązał się do dokładnego przeanalizowania procesu etykietowania, aby wyeliminować możliwość powtórzenia się takich sytuacji. Z otrzymanych wyjaśnień wynika, że doszło do błędu ludzkiego po stronie dostawcy, który mylnie oznakował opakowania. Po kontroli magazynu w nocy z niedzieli na poniedziałek 16 listopada, 35 sztuk zostało zwróconych dostawcy, a 13 sztuk zostało wycofanych ze sprzedaży - komentował Walencik.

Zostaliśmy zapewnieni przez dostawcę, że proces etykietowania został poddany analizie i zostanie uszczelniony, by w przyszłości nie dochodziło do podobnych sytuacji. Podkreślić należy fakt, że sprawa dotyczyła tylko 1 centrum dystrybucyjnego z 16. To centrum obsługuje około 230 sklepów, więc biorąc pod uwagę skalę działalności, należy traktować to jako incydent. Niemniej jednak za zaistniałą sytuację przepraszamy

Marek Walencik

Portal przypomniał, że naciski ze strony AgroUnii doprowadziły do wszczęcia postępowania kontrolnego w Biedronce przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Wykazało ono, że w przypadku 20 proc. warzyw i owoców błędnie oznakowano kraj pochodzenia. Sieć marketów tłumaczyła, że to "przejściowe i sporadyczne błędy".

Zobacz także

"Nie zgadzamy się z tym, że Biedronka nie informuje klientów o kraju pochodzenia produktów. Sprzedaż polskich produktów zawsze i wszędzie, gdy jest to możliwe oraz właściwe informowanie naszych klientów to dwa główne filary naszej strategii" - wskazywała w maju tego roku spółka Jeronimo Martins Polska.

RadioZET.pl/Wiadomościhandlowe.pl