Biała lista VAT. Przedsiębiorcy muszą zdążyć przed 1 stycznia 2020

10.12.2019 08:48
Biała lista VAT. Kary od 1 stycznia 2020 roku
fot. Shutterstock/Rawpixel.com (ilustracyjne)

Na wpis do wykazu podatników VAT przedsiębiorcy czekają nawet trzy tygodnie. By uniknąć kary, muszą znaleźć się na liście przed 1 stycznia 2020 roku. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Od dwóch do trzech tygodni – tyle czasu musi teraz czekać przedsiębiorca, zanim zobaczy numer swojego rachunku bankowego w wykazie szefa Krajowej Administracji Skarbowej – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Czasu jest niewiele, a kolejka do białej listy VAT wydłuża się.

Biała lista podatników VAT. Co to jest?

1 września resort finansów odpalił narzędzie, dzięki któremu można sprawdzić, czy potencjalny partner biznesowy nie jest oszustem. Dzięki nowemu wykazowi przed dokonaniem transakcji można sprawdzić, czy ma on status podatnika VAT, czy i kiedy odmówiono mu rejestracji na tę listę lub kiedy przywrócono go do rejestru. Ponadto, firma, która zechce prześwietlić kontrahenta, sprawdzi też, jaka była podstawa prawna decyzja urzędu, który odmówił mu rejestracji.

Zobacz także

Nowy wykaz podatników VAT zawiera informacje  nie tylko o bieżącym statusie danego podmiotu, ale także o rejestracji w wykazie vatowców w dowolnym momencie w przeszłości. W rejestrze znajdą się dane obejmujące pięcioletnią historię firmy.

Zobacz także

Biała lista VAT. Skąd ten pośpiech?

1 stycznia 2020 roku przedsiębiorca, którego kontrahent nie znajdzie się w wykazie może mieć problemy. Kara grozi także samej firmie, która nie figuruje na liście. Od nowego roku, każdy, kto przeleje na niezgłoszony skarbówce rachunek pieniądze, nie zaliczy tego wydatku do kosztów podatkowych i solidarnie odpowie ze sprzedawcą za jego zaległości podatkowe. Przepis ten dotyczy transakcji powyżej 15 tysięcy złotych. Kary zaczną obowiązywać dopiero w 2020 roku. Można będzie jednak ich uniknąć. Jeśli podatnik przyzna się do błędu i zgłosi skarbówce, że przelał pieniądze na niewłaściwy rachunek, uniknie odpowiedzialności. Ma jednak na to trzy dni od dnia zlecenia przelewu.

„Dziennik Gazeta Prawna” informuje, że przedsiębiorcy chcą za wszelką cenę uniknąć kary i jak najszybciej, znaleźć się na białej liście. Ponadto firmy boją się, że w styczniu nie otrzymają zapłaty, jeśli ich numer rachunku nie znajdzie się na liście. Kontrahenci chcąc uniknąć kary deklarują, że do tego czasu nie zapłacą sprzedawcy.  W Kielcach na wpis do wykazu trzeba czekać do 2 tygodni. W Piasecznie na Mazowszu proces ten trwa nawet trzy tygodnie.

Zobacz także

Skąd to opóźnienie? Jeśli firma zakłada konto bankowe i zgłasza numer do CEIDG, dane te nie od razu trafią na listę. Skarbówka musi sprawdzić rachunek także pod kątem ryzyka wykorzystania banków do wyłudzeń VAT. Proces ten dodatkowo opóźnia natłok nowych rachunków. Jak zaznacza dziennik, wielu przedsiębiorców dopiero zorientowało się, że muszą założyć firmowy rachunek. Teoretycznie żaden przepis tego od nich nie wymaga. Do tej pory wielu z nich posługiwało się tylko jednym kontem – osobistym, zarówno do celów prywatnych, jak i biznesowych. Jak odpowiada dziennikowi Zbigniew Makowski z MF, w STIR, a więc także na białej liście mogą być tylko rachunki rozliczeniowe.

Zobacz także

RadioZET.pl/”Dziennik Gazeta Prawna”