Zamknij

Stopa bezrobocia w Polsce... spadła. GUS podał najnowsze dane

24.04.2020 10:01
Bezrobocie w Polsce. GUS podał dane za marzec 2020 roku
fot. Behopeful/Shutterstock (ilustracyjne)

Stopa bezrobocia w marcu wyniosła 5,4 procent - podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). To pierwsze dane pokazujące skalę kryzysu podczas pandemii koronawirusa na polskim rynku pracy. Zdaniem wicepremier Jadwigi Emilewicz pod koniec roku może być 1,5 mln więcej bezrobotnych.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Dla porównania - stopa bezrobocia w lutym 2020 roku wyniosła 5,5 proc. 

Jak podał GUS, liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła w marcu 909,4 tys. wobec 919,9 tys. osób w lutym.

Bezrobocie jeszcze wzrośnie?

Na przykład w Stanach Zjednoczonych od początku pandemii koronawirusa po zasiłek dla bezrobotnych zgłosiło się już ponad 26 mln Amerykanów. W minionym tygodniu w USA przybyło 4,4 mln takich osób.

Zobacz także

- Nie grozi nam tak duży Armagedon na rynku pracy, jak na przykład w USA. Głównie dlatego, że polski rynek pracy nie jest tak elastyczny i nie pozwala na zwolnienia z dnia na dzień - powiedziała Marta Petka-Zagajewska z banku PKO BP.

My zakładaliśmy, że stopa bezrobocia może wzrosnąć w marcu do około 5,8 procent, odzwierciedlając rejestrację osób samozatrudnionych i pracujących na umowy cywilnoprawne

Marta Petka-Zagajewska

Petka-Zagajewska powiedziała, że po aktywności Polaków w internecie widać masowe zainteresowanie tematyką zwolnień i bezrobocia.

Dobre dane za marzec nie oznaczają tego, że w następnych miesiącach bezrobocie gwałtownie nie wzrośnie. W marcu może być za wcześnie, by odnotować wpływ sytuacji gospodarczej wywołanej koronawirusem na rynek pracy w Polsce

Marta Petka-Zagajewska

Zobacz także

Ekonomistka stwierdziła, że skala wniosków składanych w ramach tarczy antykryzysowej m.in. przez samozatrudnionych pokazuje, że bez tego stopa bezrobocia mogłaby być o 1,5 – 2 proc. wyższa. - Te wnioski mogą utrzymać około 300 tysięcy, a tarcza zaczęła dopiero funkcjonować. Dzięki temu bezrobocie może nie przekroczyć pułapu 10 procent - skomentowała Petka-Zagajewska.

Miliony Polaków bez pracy?

Z kolei Jadwiga Emilewicz - wicepremier i minister rozwoju - w poranku rozgłośni katolickich „Siódma – Dziewiąta", pytana o prognozy dotyczące bezrobocia na koniec roku mówiła: - Szacunki, o których mówimy są takie, że liczba bezrobotnych na koniec roku może wzrosnąć do 1,5 mln osób; stopa bezrobocia nawet do około 9-10 procent.

Emilewicz zastrzegła, że w sytuacji pandemii z dużym prawdopodobieństwem możemy mówić o tym, co nastąpi za dwa tygodnie, może miesiąc.

Wskazała też na "bardzo duży rozstrzał" prognoz dot. spadku PKB.

Są analitycy, którzy mówią, że (...) mamy szanse zakończyć ten rok ze wzrostem powyżej zera - nawet na poziomie 1,9 procenta PKB i są znacznie bardziej pesymistyczni, którzy mówią, że to może być (...) nawet w okolicach -4,5 procent PKB

Jadwiga Emilewicz

Jak dodała wicepremier, "staramy się dostarczyć rozwiązań takich, które pozwolą przedsiębiorcom utrzymać pracowników w pracy". Chodzi o to, jak tłumaczyła, by firmy mogły utrzymać zatrudnienie nawet przy obniżonym wymiarze czasu pracy, przy obniżonym wynagrodzeniu.

Zobacz także

Minister Emilewicz zgodziła się jednak, że do zwolnień dojdzie.

Widzimy, że w kwietniu napływ bezrobotnych, na ostatnie dni, wyniósł około 30 tysięcy osób. W całym miesiącu - będziemy to wiedzieć na początku maja - ta liczba może przekroczyć 950 tysięcy osób

Jadwiga Emilewicz

Zwróciła uwagę, że jest to "mniejszy wolumen, niż w kwietniu rok temu, kiedy liczba napływu nowych bezrobotnych przekroczyła 1 mln".

Jak powiedziała szefowa resortu rozwoju, zasiłek dla bezrobotnych, którego podnoszenie nie było dotąd uzasadnione, ponieważ mieliśmy "złote lata dla pracowników", być może w tej sytuacji "będzie musiał ulec zwiększeniu".

RadioZET.pl/PAP