Bazy USA w Polsce. Kto za nie zapłaci?

24.09.2019 13:18
Bazy USA w Polsce 2019. Kto za nie zapłaci? Trump: Polska sfinansuje część kosztów
fot. PAP/Radek Pietruszka

Zdaniem prezydenta USA Donalda Trumpa „Polska sfinansuje część kosztów” zwiększenia obecności wojsk USA w naszym kraju. „To dopiero trzeba wynegocjować” – komentował Jerzy Kwieciński, minister finansów, inwestycji i rozwoju.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Andrzej Dudaprezydent Polski, podczas wizyty za oceanem spotkał się ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Donaldem Trumpem. Przywódcy podpisali w Nowym Jorku deklarację w sprawie zacieśnienia współpracy wojskowej.

Wskazuje ona miejsca stacjonowania nowych amerykańskich sił (zapowiedzianych w deklaracji z czerwca), w tym bazy bezzałogowych statków powietrznych USAF zdolnych przenosić uzbrojenie, obiektu amerykańskich sił specjalnych i lotniczej bazy rozładowczo-załadowczej, wskazuje też Poznań jako siedzibę amerykańskiego dowództwa szczebla dywizji.

Trwają rozmowy o optymalnej lokalizacji pancernej brygadowej grupy bojowej.

Zobacz także

„Polska poniesie część kosztów”

Kto sfinansuje zwiększenie obecność amerykańskich wojsk nad Wisłą?

– Polska poniesie część kosztów, zbuduje też infrastrukturę. Mam nadzieję, że będzie to piękna infrastruktura. Przeniesiemy tam część żołnierzy i to oni (Polska – przyp. red.) poniesie część kosztów; jesteśmy za to bardzo wdzięczni, ta umowa też to omawia – podkreślił prezydent USA.

O stanowisko polskich władz w tej sprawie w środę był pytany Jerzy Kwieciński – minister finansów, inwestycji i rozwoju.

– My proponujemy, żeby część kosztów powstawania tych baz ponieść [...] Z naszego punktu widzenia to, co finansowanie przez nas daje, to fakt, że będziemy właścicielami czy współwłaścicielami tych baz – wyjaśnił Kwieciński na antenie radiowej Trójki.

Dodał, że są już znane wstępne szacunki dotyczące kosztów, które poniesie Polska w związku z rozbudową amerykańskiej infrastruktury wojskowej nad Wisłą. Nie podał jednak nawet szacunkowych liczb. 

– To dopiero trzeba wynegocjować – wskazał. Jego zdaniem wydatki na budowę baz będą finansowane „w ramach budżetu, który mamy”.

Zobacz także

„Są różne spekulacje”

Natomiast Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, powiedział, że w sprawie zwiększenia obecności amerykańskich wojsk w Polsce trwają rozmowy resortu obrony z Pentagonem.

Myślę, że elementem, który może doprowadzić do przyjęcia ostatecznych ustaleń, są wspólne ćwiczenia, zwłaszcza zaplanowane na wiosnę przyszłego roku duże ćwiczenie, w ramach którego zostanie przerzuconych kilkanaście tysięcy amerykańskich żołnierzy. Bo oczywiście sens rozmieszczenia tych jednostek jest taki, żeby mogły współdziałać z polskimi siłami i ogólnie z siłami sojuszniczymi w regionie.

Paweł Soloch

Odnosząc się do kwestii, skąd przybędzie wzmocnienie amerykańskich sił w Polsce, szef BBN powiedział, że „są różne spekulacje, ale z naszego punktu widzenia najważniejsze, by w Europie jako całości było jak najwięcej żołnierzy USA, by Ameryka była jak najsilniej związana z Europą”.
– Zwiększający się stopień zaangażowania wojskowego USA w Europie jest korzystny dla całej Europy. My widzimy główne zagrożenie wojskowe ze strony wschodu zwłaszcza w naszym regionie, od Morza Arktycznego po Morze Czarne, więc przede wszystkim interesuje nas ten region, ale uważamy, że w interesie całej Europy jest, by zaangażowanie Stanów Zjednoczonych – wyrażające się również poprzez obecność wojskową – się zwiększało – podkreślił.

Chodzi o więcej wojsk amerykańskich w Europie i więcej na flance wschodniej, co wynika z ciągle agresywnej i stwarzającej zagrożenie dla bezpieczeństwa polityki Rosji.

Paweł Soloch

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Polskie Radio