Barbórka w cieniu spadającej sprzedaży węgla. Rząd PiS jednak broni kopalń

04.12.2019 07:18
Barbórka 2019. Kiedy? Święto górników w cieniu pytań o dalsze wydobycie węgla
fot. LUKASZ SZELAG/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Górnicy 4 grudnia obchodzą swoje tradycyjne święto – Barbórkę. Choć rząd PiS zapewnia o potrzebie utrzymania przemysłu wydobywczego, przyszłość polskiej branży górniczej stoi pod znakiem zapytania.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Na Górnym Śląsku obchody Barbórki trwają od kilku dni. W kościołach odbywają się msze w intencji górników. W niedzielę jedną z nich odprawił w Rudzie Śląskiej-Bielszowicach metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. 

Barbórka obchodzona jest w dniu, kiedy Kościół wspomina św. Barbarę z Nikodemii – patronkę dobrej śmierci i trudnej pracy. To właśnie do niej zwracają się górnicy z prośbą o opiekę i bezpieczne szychty. W środę msze będą też odprawiane w cechowniach kopalń.

Zobacz także

Z okazji Barbórki podczas okolicznościowych akademii wręczane są odznaczenia, spotykają się jubilaci i emeryci, grają górnicze orkiestry. W okresie barbórkowym związki zawodowe organizują biesiady piwne.

Rząd broni węgla

W sobotnich uroczystościach, organizowanych w Katowicach przez Polską Grupę Górniczą, wziął udział m.in. premier Mateusz Morawiecki.

Wyraził przekonanie, że do obrony polskiego modelu górnictwa wobec żądań Unii Europejskiej dotyczących klimatu potrzebne jest unowocześnienie tej branży. Apelował o wspólne wypracowanie rozwiązań, które pozwolą utrzymać wielki przemysłowy potencjał Śląska.

Z kolei prezydent Andrzej Duda wziął w sobotę udział w uroczystej akademii barbórkowej w Kopalni Węgla Brunatnego Turów w Bogatyni. Podkreślał, że wydobycie węgla to wielkie zadanie i służba, którą górnicy realizują dla Polski, zapewniając bezpieczeństwo energetyczne. Prezydent zaznaczył, że transformacja energetyczna w celu ochrony klimatu musi odbywać się przy poszanowaniu ludzi.

W sobotę wicepremier Jacek Sasin uczestniczył w uroczystościach barbórkowych w kopalni Piast-Ziemowit w Bieruniu. Podkreślał, że rząd nie zmienia swojej polityki wobec górników i górnictwa.

Zobacz także

Wykorzystanie węgla i opieranie się na tym bogactwie nie stoi w sprzeczności z działaniami na rzecz ochrony klimatu. Pomogą nam w tym nowe technologie.

Jacek Sasin, wicepremier

Minister aktywów państwowych zaznaczył, że polskie górnictwo węglowe było i będzie jednym z podstawowych sektorów gospodarki współdecydujących o bezpieczeństwie energetycznym państwa.

Ocenił, że „główne zadania dla górnictwa w najbliższych latach to poprawa efektywności, finansowanie inwestycji, obniżanie kosztów, dostosowanie produkowanego węgla do potrzeb rynku oraz stabilizacja sprzedaży”. Temu mają służyć inwestycje realizowane w tym i przyszłym roku.

Ilu jest w Polsce górników?

Wraz z firmami eksploatującymi kopaliny pospolite – kruszywa, piasek i żwir – w Polsce jest ponad 7,5 tys. zakładów górniczych: 43 podziemne, 94 otworowe oraz blisko 7,4 tys. zakładów odkrywkowych.

Zobacz także

Łącznie krajowy przemysł wydobywczy bezpośrednio zatrudnia ponad 180 tys. pracowników. Najwięcej – ponad 83 tys. osób – pracuje w kopalniach węgla kamiennego. Kilkakrotnie więcej pracowników zatrudniają firmy kooperujące z górnictwem.

Tegoroczną Barbórkę górnictwo węgla kamiennego świętuje w sytuacji spadającego wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego. Mimo to wzrosły zwały niesprzedanego surowca, przy zmniejszeniu importu. Spółki węglowe wydają w tym roku rekordowo dużo na inwestycje – w sumie ok. 4,2 mld zł, ale też zmniejszają zyski. Wiele wskazuje, że branżę czeka spowolnienie.

Dane po trzech kwartałach wskazują, że 2019 roku będzie kolejnym rokiem spadku wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego. Spodziewane jest także pogorszenie wyników finansowych sektora węglowego. Ubiegłoroczny zysk górnictwa węgla kamiennego wyniósł 881,9 mln zł wobec prawie 2,9 mld zł rok wcześniej.

Zobacz także

Pamięć o zmarłych górnikach

Barbórka co roku jest okazją do uczczenia tych pracowników kopalń, którzy zginęli w wypadkach przy pracy.

Od początku roku praca górnicza pochłonęła 22 ofiary śmiertelne, wobec 21 w całym zeszłym roku. W kopalniach węgla kamiennego zginęło dotąd 16 osób – również o jedną więcej niż w całym roku 2018.

Najwięcej, pięciu górników, zginęło w tym roku w katowickiej kopalni Murcki-Staszic – trzech w wyniku silnego wstrząsu, dwóch w efekcie wejścia do wyrobiska z atmosferą niezdatną do oddychania. Ogółem od początku tego roku do końca października w polskim górnictwie doszło do 1920 rozmaitych wypadków, z czego 1570 w kopalniach węgla kamiennego. 10 górników odniosło poważne obrażenia. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP