Zamknij

Banki wprowadzą opłaty za trzymanie pieniędzy? „W przechowalni to nie dziwi”

02.07.2021 13:13
bankomat
fot. STANISLAW KOWALCZUK/East News

Nikogo nie dziwi opłata, jaką ponosimy oddając coś do przechowalni. Tak samo powinno być z pieniędzmi, które deponujemy w bankach – uważa Tadeusz Białek, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Banki wypracowały sobie przynoszący krocie model biznesowy. Przyjmują pieniądze od klientów, płacąc im za to odsetki, i pożyczają je innym na o wiele większy procent. W czasie niskich stóp procentowych zyski sektora bankowego są zagrożone – dlatego też finansiści szukają nowych sposobów na zwiększenie przychodów.

Dodatkowe pieniądze pozyskiwane są przez wprowadzanie nowych opłat i prowizji oraz podwyższanie już istniejących. Klientom korporacyjnym narzucono nawet ujemne oprocentowanie, co w praktyce oznacza płacenie bankowi za to, że przedsiębiorstwa trzymają w nich pieniądze. Opłaty za udostępnienie środków bankom mogą zostać wprowadzone także dla klientów indywidualnych. Tadeusz Białek, wiceprezes Związku Banków Polskich, przekazał w rozmowie z wnp.pl, że za pieniądze oddawane bankom na przechowanie powinny obowiązywać opłaty jak w schowkach i przechowalniach.

Banki chcą „stosownego wynagrodzenia” za „bezpieczne przechowanie pieniędzy”

Trzymając pieniądze w banku tracimy kilka procent rocznie. Oprocentowanie oferowane obecnie przez instytucje finansowe jest niemal zerowe, inflacja zaś sięgała nawet 5 procent. Z tego powodu ucierpiały także zyski banków.

Niskie stopy procentowe cieszą kredytobiorców, ale martwią banki. Stawki oprocentowania są bezpośrednio zależne od WIBOR, a wskaźnik ten konsekwentnie utrzymywany jest decyzjami Rady Polityki Pieniężnej na poziomie najniższym od lat. Niższe oprocentowanie to niższe zyski, co dla branży przyzwyczajonej do zarabiania miliardów złotych jest ogromnym problemem.

Mówił o tym w rozmowie z wnp.pl Tadeusz Białek, wiceprezes Związku Banków Polskich, podkreślając że w obecnych czasach trzymanie pieniędzy powierzonych przez klientów jest dla banków dużym obciążeniem finansowym.

Im więcej środków na rachunku, które nie pracują, tym większy koszt ich utrzymywania dla banku. Klienci często nie zdają sobie z tego sprawy, ale utrzymywanie depozytów o bardzo dużej wartości, zwłaszcza w walutach obcych, prowokuje dla banków bardzo duże koszty. Są one związane z utrzymywaniem odpowiedniego poziomu składek na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, rezerwy obowiązkowej czy koniecznością płacenia podatku bankowego, który naliczany jest od aktywów.

Tadeusz Białek

Wiceszef ZBP ma prostą receptę na poprawienie wyników sektora bankowego: to klienci powierzający instytucjom pieniądze powinni płacić za ich przechowywanie, a nie banki za możliwość zarabiania nimi na innych klientach.

Jeżeli podpisujemy umowę z przechowalnią, nikogo nie dziwi, że - oddając coś do niej - trzeba z tego tytułu ponieść opłatę. Nie powinno zatem dziwić, że w aktualnych warunkach za bezpieczne przechowanie pieniędzy bank może pobierać stosowne wynagrodzenie.

Tadeusz Białek

Prace nad stworzeniem stosownej opłaty już się rozpoczęły. Decyzja o jej wdrożeniu ma należeć indywidualne do każdego z banków. Można się spodziewać, że wprowadzenie ujemnego oprocentowania skłoni klientów danej instytucji do wycofania środków i powierzenia ich bankowi, który będzie oferować lepsze warunki.

Opłata miałaby najprawdopodobniej obowiązywać od progu kilkuset tysięcy złotych. Białek zapowiedział ponadto, że należy spodziewać się wzrostu opłat za usługi bankowe.

RadioZET.pl/wnp.pl/next.gazeta.pl