Ceny na stacjach benzynowych na razie nie będą rosnąć

Olga Papiernik
21.09.2018 11:15
tankowanie
fot. Adrian Slazok/East News

Dzięki stabilnej sytuacji na rynku hurtowym nie należy spodziewać się podwyżek cen paliw w najbliższym czasie, wynika z komentarza rynkowego analityków Biura Maklerskiego Reflex.

Kolejny tydzień nie przynosi nam wyraźniejszych zmian detalicznych poziomów cen paliw w kraju. Zarówno benzyna jak i olej napędowy podrożały w skali tygodnia symboliczny 1 gr./l do średnich poziomów 5,12 PLN/l dla benzyny Pb95 oraz 5,05 PLN/l w przypadku oleju napędowego. Nieco większe zmiany obserwowaliśmy na rynku autogazu. Litr tego paliwa podrożał w skali tygodnia 5 gr./l do średniego poziomu 2,34 PLN/l.

Stabilna sytuacja na krajowym hurtowym rynku paliw pozwala z optymizmem patrzyć w niedaleką przyszłość, gdyż podwyżki cen paliw na razie nam nie grożą. O tym czy zapłacimy za paliwa mniej może zdecydować z kolei koalicja producentów ropy OPEC+.

Ceny ropy naftowej Brent utknęły w rejonie 77,46-79,83 USD/bbl. Rynek czeka na wynik niedzielnego posiedzenia producentów ropy naftowej.

W niedzielę 23 września w Algierii odbędzie się formalne 10-te posiedzenie Wspólnego Ministerialnego Komitetu Monitorującego. Przedstawiciele ponad 20 producentów ropy naftowej partycypujących w porozumieniu cięć produkcji będą dyskutować na temat dalszego kierunku polityki podażowej. Dla rynku istotne jest to czy padną jakiekolwiek zapewnienia odnośnie skompensowania braków na rynku ropy irańskiej. Innymi słowy czy OPEC po decyzji 23 czerwca o zwiększeniu produkcji o 1mln bbl/d da sygnał do dalsze zwiększania wydobycia. Żadna oficjalna decyzja oczywiście nie zapadnie. Iran, który z powodu amerykańskich sankcji zostanie zmuszony docelowo do ograniczenia eksportu ropy w granicach 1,4 mln bbl/d zapowiedział zawetowanie jakichkolwiek propozycji uderzających w jego udziały rynkowe i interes narodowy.

Prezydent USA natomiast po raz kolejny obwinia OPEC o wyższe ceny ropy naftowej i żąda obniżenia tychże cen przez OPEC. Dla przypomnienia 4 listopada wchodzi w życie druga tura sankcji USA przeciwko Iranowi, natomiast 6 listopada odbędą się wybory do amerykańskiego Kongresu. Wzrost cen paliw w tym okresie nie jest więc w interesie administracji prezydenta USA.

ISBnews/ BM Reflex/OP