Roboty zabiorą nam pracę? Mężczyźni bardziej odczują zmiany

12.11.2019 10:24
Automatyzacja pracy odbije się głównie na mężczyznach
fot. Shutterstock/GaudiLab (ilustracyjne)

Automatyzacja dotrze do tych gałęzi gospodarki, gdzie główną rolę odgrywają mężczyźni. To oni, bardziej niż kobiety, mogą obawiać się o swoją pracę.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

„Biorąc pod uwagę branże, w których potencjał automatyzacji jest największy, a także stanowiska, w największym stopniu bazujące na czynnościach rutynowych można stwierdzić, że mężczyźni w znacznie większym stopniu odczują skutki tego procesu” – czytamy w Tygodniku Polskiego Instytutu Ekonomicznego.  

Zobacz także

Autorzy artykułu wyliczają branże, w których ludzka praca zostanie zautomatyzowana. Aż połowa miejsc pracy w przetwórstwie przemysłowym zostanie zautomatyzowana. W przypadku budownictwa ludzka praca zostanie zastąpiona w 48 procentach. Handel obejdzie się bez 31 procent obecnych pracowników, zaś w zawodach związanych ze zdrowiem i opieką społeczną – 21 procent miejsc pracy zostanie zautomatyzowanych. Najmniejszy odsetek dotyczy edukacji – tu tylko 9 procent miejsc pracy ulegnie automatyzacji. Autorzy badania wskazują, że w tych właśnie branżach pracuje dziś od 6 do 21 procent ogółu zatrudnionych w Polsce.

Nie są to optymistyczne dane dla mężczyzn, gdyż to oni w dużej mierze reprezentują te branże. Potwierdzają to dane Głównego Urzędu Statystycznego, z których wynika, że w sektorach najbardziej zagrożonych automatyzacją większość pracujących to mężczyźni. Chodzi głównie o branżę budowlaną i przemysł. Z kolei wśród stanowisk oferujących mniej zadań rutynowych, wymagających wyższego wykształcenia i kwalifikacji proporcje płciowe są albo równe, albo przeważają w nich kobiety.

Zobacz także

Jak zabezpieczyć miejsca pracy? Autorzy badania dopatrują się roli państwa w zapobieganiu negatywnych skutków automatyzacji.

Państwo powinno wprowadzić politykę, która z jednej strony ułatwiałaby przekwalifikowanie się pracownikom, z drugiej niwelowałaby różnice w dostępie do pracy w poszczególnych regionach.  

– informuje Polski Instytut Ekonomiczny.

RadioZET.pl/Polski Instytut Ekonomiczny