Zamknij

Właściciel Biedronki zamknął apteki. Zwolnienia grupowe w Hebe

06.08.2020 08:58
Apteki Hebe zamknięte. Jeronimo Martins ogłosił zwolnienia grupowe
fot. Artur Szczepanski/REPORTER/East News

Jeronimo Martins, właściciel Biedronki do tej pory zarządzał też siecią aptek i drogerii Hebe. Od początku sierpnia spółka zrezygnowała z prowadzenia aptek i przystąpiła do zwolnień grupowych.

„Sieć Hebe koncentruje się na rozwoju drogerii, rezygnując tym samym z prowadzenia stacjonarnego biznesu aptecznego. Punkty Hebe Apteka z dniem 30.07.2020 zostały zamknięte” – czytamy na stronie internetowej aptek Hebe.

Jak podał koncern, decyzja ta podyktowana jest faktem, że „dynamika polskiego rynku aptecznego ograniczyła możliwości uzyskania przez firmę niezbędnego efektu skali w tej branży”.

Hebe zamyka 47 aptek. Co z pracownikami?

Hebe rezygnuje z prowadzenia aptek na rzecz rozwoju drogerii. Co z 290 pracownikami 47 zamkniętych placówek? W komunikacie przesłanym do naszej redakcji koncern pisze o zwolnieniach grupowych.

Zobacz także

Sieć zaczęła zwalniać pracowników końcem lipca, zaś cały proces zwolnień grupowych rozłożony jest na dwa miesiące. Pracę straci prawie 300 osób, które stanowią niemal 9 procent ogółu zatrudnionych w spółce.

Zwalniani pracownicy mogą liczyć na pakiet świadczeń w ramach odprawy. Ich kwota, która zależna będzie m.in. od stażu pracy, ma być wyższa niż wymaga tego prawo.

Zobacz także

- W efekcie zdecydowana większość z nich otrzyma pakiet wynagrodzeń w wysokości 7 lub nawet więcej miesięcznych pensji. Dodatkowo wszyscy zainteresowani będą mieli możliwość skorzystania z doradztwa zawodowego – informuje sieć.

Apteki Hebe były na polskim rynku od 2011 roku.

RadioZET.pl