Apple i Google staną przed francuskim sądem

Olga Papiernik
15.03.2018 13:51
Google
fot. East News

Francuski rząd stwierdził, że podejmie kroki prawne przeciwko znieważającym praktykom biznesowym Apple i Google, grożąc im grzywnami, które mogłyby dodatkowo nadwyrężać transatlantyckie więzi podczas wojny handlowej.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

- Wierzę w gospodarkę opartą na wymiarze sprawiedliwości i wezmę Google'a i Apple przed Sąd Handlowy w Paryżu, za dopuszczenie się nadużyć w praktykach biznesowych - powiedział w radiu RTL minister Francois Le Maire.

Powiedział, że dwaj amerykańscy giganci postawili warunki finansowe francuskim deweloperom aplikacji i zgromadzili dane na temat ich wykorzystania, jednocześnie mówiąc, że "obaj mogą jednostronnie modyfikować umowy".

Prezydent Francji Emmanuel Macron, który uwielbia starupy technologiczne, dążył do przebudowy przepisów, aby umożliwić przedsiębiorcom rozkwit.

Działanie to opiera się na dochodzeniu francuskiego urzędu ds. zwalczania nadużyć finansowych w latach 2015-2017, który ujawnił "znaczącą nierównowagę" w stosunkach z francuskimi firmami - poinformował AFP źródło informacji ministerstwa finansów.

- Uważam, że Google i Apple, będąc tak potężnymi firmami, nie powinny traktować naszych start-upów i naszych programistów w sposób, w jaki robią to dzisiaj - powiedział Le Maire, nazywając sytuację - nie do zaakceptowania.

Biuro ds. Oszustw wezwało w swoim raporcie do grzywny w wysokości dwóch milionów euro (2,5 miliona dolarów) dla każdej firmy, podało źródło ministerstwa, chociaż Le Maire powiedział tylko, że będą "w milionach euro".

- Moją odpowiedzialnością jest zapewnienie ekonomicznego prawa i porządku - powiedział. - Istnieją zasady. Istnieje sprawiedliwość. Powinny być szanowanie.

Zarówno Apple, jak i Google odmówiły komentarza w sprawie roszczeń Le Maire.

Akcja przeciwko Apple i Google następuje po tym, jak prezydent USA Donald Trump podsycił obawy przed szerszą wojną handlową, zobowiązując się do nałożenia 25-procentowej taryfy na importowaną stal i 10-procentową taryfę na import aluminium.

Zobacz także

Nie jest jasne, czy państwa europejskie uzyskają zwolnienia, szczególnie po tym, jak Trump wyróżnił UE jako traktującą USA "bardzo źle" w stosunkach handlowych i grożąc opodatkowaniem samochodów.

Jednak europejscy urzędnicy powiedzieli, że nie będą zastraszani przez protekcjonistyczne ruchy Trumpa, a najważniejsza unijna urzędniczka handlowa, Cecilia Malmstroem, powiedziała w tym tygodniu, że - stawiamy czoła szykanom.

Zobacz także

Francja już ścigała firmy Apple, Google i inne amerykańskie giganty technologiczne za strategie prawne, które pozwoliły im skierować swoje dochody z całej UE przez kraje o niskich podatkach.

To powoduje, że firmy deklarują swoje dochody w takich krajach jak Irlandia, Holandia i Luksemburg, pozbawiając inne państwa członkowskie dochodów, nawet jeśli mogą one stanowić większą część zarobków.

Urzędnicy europejscy przygotowują się do ogłoszenia planu "elektrowstrząsu" do opodatkowania dochodów z gospodarki cyfrowej, co sprawi, że przedsiębiorstwa będą płacić większą część swoich podatków w krajach, w których zarabiają na swoich zyskach.

arz/js/kjl/rl/APPLE INC./GOOGLE/OP