Zamknij

Ile kosztowało wynajęcie Anotnowa An-225, największego samolotu świata?

30.04.2020 11:52
Antonow An-225. Ile kosztowało wynajęcie największego samolotu świata?
fot. Adam Guz/KPRM (ilustracyjne)

Polska strona zawarła z ukraińskim właścicielem samolotu Antonow An-225 Mrija umowę na kilka dostaw sprzętu medycznego z Chin - podała "Rzeczpospolita". Jednak do nich nie dojdzie, ponieważ została zerwana współpraca. Dziennik podał również szacunkowy koszt lotu największego samolotu świata do Polski. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Ukraiński Antonow An-225 Mrija wylądował na Lotnisku Chopina 14 kwietnia i przywiózł około 80 ton sprzętu do walki z pandemią koronawirusa - maseczki, kombinezony czy rękawiczki.

Przylot największego samolotu świata do Polski wzbudził ogromne zainteresowanie opinii publicznej, a rząd mówił o ogromnym sukcesie. Transport realizował koncern KGHM i Lotos na zlecenie kancelarii premiera.

Zobacz także

Jak podała "Rzeczpospolita", KGHM wynegocjował z ukraińskim przewoźnikiem Antonov Airlines blisko dwukrotnie niższą stawkę za lot z Chin do Polski, w porównaniu do Niemiec. Dlaczego? Polska strona zadeklarowała, że wynajmie An-225 aż osiem razy. 

Kolejnych transportów nie będzie, ponieważ po zamieszeniu wywołanym lądowaniem największego samolotu świata KGHM zawarł współpracę z LOT-em - podała gazeta.

Opozycja i część komentatorów o lądowaniu Antonowa zarzucała rządowi Mateusza Morawieckiego gigantomanię, marnowanie publicznych pieniędzy oraz działanie pod publikę zamiast skutecznie dostarczać sprzęt medyczny mniejszymi samolotami. 

Ile KGHM zapłacił za wynajęcie Antonowa?

Według gazety KGHM za wynajęcie An-225 zapłacił ukraińskiemu przewoźnikowi 1,6 mln dolarów - w przeliczeniu ok. 6,5 mln zł. To o połowę mniej niż standardowa stawka wynosząca 3 mln dolarów (ok. 12 mln zł).

Zobacz także

Na niższą cenę dla Polski przyczyniły się dwa czynniki. Po pierwsze od razu po zakontraktowaniu lotu 13/14 kwietnia, KGHM rozpoczął negocjacje w sprawie kolejnych siedmiu lotów. Poza tym ukraiński przewoźnik potraktował lot do Warszawy jako testowy po remoncie, dlatego był tańszy. Pierwszy normalny lot był planowany na 18 kwietnia do Francji. 

Czy za zerwanie obietnicy zapłaty za siedem kolejnych lotów KGHM zostanie obciążony opłatami? Rozmówca "Rz" z Antonov Airlines powiedział, że nie ma takiego zagrożenie. Z kolei KGHM nie chce komentować sprawy.

Maseczki z Antonowa trafią do śmietnika?

"Rzeczpospolita" wskazała, że sprzęt z Antonowa jest testowany w Centrum Badań Jakości przy KGHM oraz Centralnym Instytucie Ochrony Pracy – Państwowym Instytucie Badawczym. 

Zobacz także

Z kolei czwartkowa "Gazeta Wyborcza" alarmowała, że "miliony maseczek sprowadzonych z Chin przez KGHM nie mają żadnych certyfikatów jakości, a rząd USA nie dopuścił ich do obrotu". "Dla służby zdrowia są bezużyteczne. W ich sprowadzanie zaangażowani byli Chińczycy" - wskazał dziennik.

Do sprawy odniosło się KGHM.

"Kolejny fake news "Gazety Wyborczej". Przez niewiedzę i brak rzetelności - "GW" wprowadza Polaków w błąd. Nie będzie oświadczeń, wyślemy pozew. Maseczki już pomagają w walce z koronawirusem, ich jakość jest potwierdzona badaniami. Hejt nie zatrzyma pomocy dla polskich szpitali" - napisał koncern na Twitterze.

GW: Miliony maseczek z Chin nadają się do kosza. Nie mają certyfikatów

RadioZET.pl/Rzeczpospolita