Zamknij

An-124 z Wuhan wylądował w Katowicach. Na pokładzie sprzęt medyczny

25.11.2020 20:12
Antonov z Wuhan wylądował w Katowicach. Co było na pokładzie?
fot. Piotr Adamczyk/PR KTW/mat. prasowe

Samolot An-124 z chińskiego Wuhan wylądował na lotnisku Katowice Pyrzowice. Na pokładzie ogromnej maszyny znajdował się sprzęt medyczny, przywieziony na zlecenie firmy Zarys z Zabrza.

Pandemia koronawirusa spowodowała, że kombinezony medyczne, maseczki, rękawiczki czy przyłbice stały się produktami pierwszej potrzeby. Duża część z tego sprzętu jest produkowana w Chinach i stamtąd dystrybuowana po całym świecie. Samolot transportowy An-124 z takim właśnie ładunkiem wylądował w nocy z poniedziałku na wtorek na lotnisku Katowice Pyrzowice. 

Jak podał "Dziennik Zachodni", na pokładzie maszyny znajdowały się m.in. maseczki, kombinezony lekarskie, termometry i pulsoksymetry dla firmy Zarys z Zabrza. Zajmuje się ona sprzedażą i dystrybucją ekwipunku medycznego dla szpitali w całej Polsce.

Antonov z Wuhan wylądował w Katowicach

An-124, który należy do największych samolotów transportowych świata (ładownia o wymiarach 36,5 × 6,4 × 4,4 m i kubaturę 1160 metrów sześciennych), przyleciał do Katowic z chińskiego Wuhan. W tym mieście rok temu zanotowano pierwsze przypadki zakażenia wirusem SARS-CoV-2, które rozprzestrzenienie się spowodowało pandemię koronawirusa.

Zobacz także

Transport około 700 metrów sześciennych (ok. 116 ton) sprzętu medycznego (kombinezony ochronne, maski FFP3 o właściwościach antywirusowych i antybakteryjnych, maski tlenowe, fartuchy chirurgiczne, a także pulsoksymetry i termometry bezdotykowe) trwał tydzień. Tyle czasu było potrzebne na załadunek całego sprzętu i przetransportowanie go z Chin do Polski. 

Jak wskazała gazeta, to i tak znacznie szybciej niż podróż pociągiem, która z Dalekiego Wschodu do Europy trwała by aż 56 dni. To kolejny przylot środków medycznych dla firmy z Zabrza. We wrześniu tego roku w Pyzrowicach wylądował Boeing 747 Jumbo Jet, a na lotnisku Rzeszów Jasionka An-124. - Wybraliśmy tak wielki samolot (An-124 - przyp. red.), bo choć nie jest to ekonomicznie uzasadnione, to liczy się czas - komentował Paweł Ossowski, prezes firmy Zarys, w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".

Warto przypomnieć, że w kwietniu tego roku Polska żyła lądowaniem na lotnisku Warszawa Okęcie największego samolotu transportowego świata An-225 Mrija. Transport, wówczas organizowany przez spółki Skarbu Państwa (KGHM i Lotos), dotyczył maseczek ochronnych i innego sprzętu medycznego do walki z pandemią. Jak podał w maju portal Onet, badania wykazały "obniżoną wartość towaru" z tego transportu.

Zobacz także

Była to dziewiątą komercyjna operacja na An-124 w historii lotniska Katowice Pyrzowice.  Samolot ma 69 metrów długości, 73 metry rozpiętości skrzydeł i ponad 20 metrów wysokości. W latach 1982-2004 wyprodukowano 55 sztuk An-124, z tego około 20 sztuk jest ciągle wykorzystywanych do komercyjnego transportu ładunków.

RadioZET.pl/Dziennik Zachodni