Zamknij

Andrzej Duda dał ogromne podwyżki posłom. Spełnił obietnicę Kaczyńskiego

30.07.2021 20:06
Andrzej Duda w Sejmie
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Dzięki rozporządzeniu podpisanemu przez prezydenta Andrzeja Dudę parlamentarzyści otrzymają podwyżki o 60 procent. Stanie się tak z pominięciem głosowania nad ustawą zwiększającą wynagrodzenie posłów i senatorów w Sejmie. PiS bał się reakcji wyborców na przyznanie politykom jeszcze większych pieniędzy.

Wynagrodzenia posłów i senatorów wzrosną o 60 procent. To efekt rozporządzenia o pensjach polityków, które podpisał 30 lipca 2021 roku prezydent Andrzej Duda.

Oficjalnie dotyczy ono wynagrodzeń dla osób pełniących kierownicze stanowiska w ministerstwach. Ponieważ zarobki parlamentarzystów uzależnione są pensji wiceministra w randze podsekretarza stanu, prezydent tylnymi drzwiami dał podwyżkę także posłom i senatorom.

Podwyżka dla posłów i senatorów. Rozporządzenie Dudy wprowadza je tylnymi drzwiami

Do 30 lipca 2021 rok pensje parlamentarzystów wynosiły 8 000 zł wynagrodzenia podstawowego (80 procent pensji wiceministra w randze podsekretarza stanu) i 2500 zł diety. Podwyżka dla kadry kierowniczej w resortach oznacza automatycznie wzrost pensji posłów i senatorów. Parlamentarzyści zaczną najprawdopodobniej zarabiać 13 500 zł plus dietę.

Podpisałem rozporządzenie w prawie podwyżek pensji dla polityków – przyznał w Polsat News Andrzej Duda.

Nie było żadnych wątpliwości, że osoby, które pełnią funkcję wiceministrów (sekretarzy i podsekretarzy stanu), zarabiają niewspółmiernie mało. Ich pensje nie zmieniły się od ponad 20 lat. To jest sytuacja dramatyczna. Trudno było znaleźć kogoś na te stanowiska. U mnie, w Pałacu Prezydenckim, nie mam ani jednego podsekretarza stanu, dlatego że to wynagrodzenie było tak niskie, że sytuacja, gdy ktoś opuszcza rodzinne strony i musi przenieść się do Warszawy - tu musi płacić za mieszkanie - to wszystko powodowało, że wynagrodzenie było niewspółmiernie niskie do tego, jaki był zakres obowiązków, jaka była odpowiedzialność, jakie decyzje trzeba było podejmować.

Andrzej Duda

Prezydent zrealizował tym samym obietnicę Jarosława Kaczyńskiego, który przyrzekł podwyżkę posłom Prawa i Sprawiedliwości.

Gdy w 2018 roku wyszło na jaw, że na nagrody dla członków rządu premier Beaty Szydło wydano setki tysięcy złotych, Jarosław Kaczyński ratował poparcie dla PiS obniżając pensje parlamentarzystów o 20 procent. Wywołało podobno to dużą niechęć wśród parlamentarzystów, zwłaszcza utrzymujących się tylko z pieniędzy otrzymywanych od Sejmu, bez rodzin zatrudnionych w spółkach Skarbu Państwa.

Żeby rozporządzenie podpisane przez prezydenta Andrzeja Dudę weszło w życie, potrzebna jest jeszcze kontrasygnata premiera Mateusza Morawieckiego. Ta wydaje się być formalnością.

Konieczność wprowadzenia podwyżek argumentował wcześniej Andrzej Dera. Podał on, że od 1997 roku płaca minimalna w Polsce wzrosła o 700 procent, średnie wynagrodzenie o ponad 500 procent, a pensje państwowej kadry kierowniczej „tylko o 100 procent”.

RadioZET.pl/Polsat News