Amerykańskie cła na stal i aluminium uderzą także w polskich producentów

Olga Papiernik
22.03.2018 10:28
stal
fot. Bernard Hermant on Unsplash

Amerykańskie cła na stal i aluminium uderzą także w polskich producentów tych wyrobów, głównie w sferze stali dla budownictwa - ocenia Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa w Katowicach. Powodem jest spodziewany wzrost importu stali do krajów UE, co może wyprzeć z rynku rodzime wyroby.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

Zobacz także

- Naszą obawę budzi nie tylko ograniczenie dostępu do rynku amerykańskiego, ale przede wszystkim nieuchronnie związana z wprowadzeniem amerykańskich ceł reorganizacja handlu międzynarodowego, która doprowadzi do przekierowania do krajów Unii Europejskiej eksportu stali z krajów trzecich, kierowanego dotąd na rynek Stanów Zjednoczonych - wyjaśnił w czwartek PAP prezes Izby Stefan Dzienniak.

W marcu prezydent USA wprowadził cła na eksportowane do Stanów Zjednoczonych wyroby stalowe i aluminium, wynoszące odpowiednio 25 proc. i 10 proc. Taryfy zaczną obowiązywać 23 marca br. i obejmą wiele krajów, w tym Polskę oraz inne państwa Unii. Cła nałożono m.in. w oparciu o raport amerykańskiego Ministerstwa Handlu, zgodnie z którym import stali i aluminium zagraża bezpieczeństwu narodowemu USA.

Sprawa amerykańskich ceł na stal ma być jednym z tematów rozpoczynającego się w czwartek w Brukseli unijnego szczytu. Europejska Konfederacja Przemysłu Żelaza i Stali Eurofer, reprezentująca producentów i przetwórców stali z krajów UE, liczy, że politycy podejmą szeroko zakrojone, zdecydowane działania służące ochronie europejskiego hutnictwa stali, zatrudniającego obecnie w UE ok. 320 tys. osób.

Zobacz także

Polskie środowisko hutnicze, skupione w HIPH, popiera postulaty Euroferu, dotyczące wprowadzenia kompleksowych środków ochronnych (ang. safeguards), które ograniczą import do UE wszystkich rodzajów stali objętych amerykańskimi cłami. Hutnicy liczą też, iż UE podejmie starania o wyłączenie krajów Unii z amerykańskich ceł.

W opinii prezesa HIPH Stefana Dzienniaka, środki ochrony unijnego rynku, jako odpowiedź na amerykańskie cła, powinny objąć szeroką gamę wyrobów stalowych. -  Tylko pełen katalog wyrobów stalowych jest w stanie uchronić unijnych producentów przed negatywnymi skutkami ceł. Nie wyobrażamy sobie wyłączenia ze środków ochronnych np. prętów zbrojeniowych, kształtowników, blach czy grodzic, ponieważ momentalnie import z krajów trzecich drastycznie przyspieszy i wyprze z rynku produkty krajowe, o wysokiej jakości - ocenił prezes Izby.

W sposób szczególnie dotkliwy - w ocenie prezesa - reperkusje amerykańskich ceł i spodziewanego wzrostu importu stali do krajów UE może odczuć krajowy rynek prętów zbrojeniowych. - Ten rynek, zwłaszcza w Polsce, napotykał w ostatnich latach na poważne problemy: najpierw mafie wyłudzające VAT, doprowadzające polskie huty na skraj bankructwa, następnie zalew krajowego rynku przez białoruskie pręty po cenach dumpingowych, a obecnie dodatkowy impuls dla zagranicznych producentów do eksportu do UE, w tym Polski, w wyniku nałożenia ceł przez USA - wyjaśnił Dzienniak.

Zwiększy się eksport stali do UE z krajów trzecich

Z danych Euroferu wynika, że choć amerykańskie cła dopiero wchodzą w życie, sama zapowiedź wprowadzenia takich regulacji już poskutkowała zwiększonym eksportem stali do UE z krajów trzecich. W dwóch pierwszych miesiącach tego roku import wyrobów stalowych do UE zwiększył się - jak podaje Eurofer - o 12 proc. i przekroczył historyczne maksima z lat 2016-2017.

- Taki wzrost importu niebezpiecznie powiększa i tak olbrzymią, bo aż 65-procentową, zwyżkę przywozu stali do krajów UE odnotowaną w ostatnich pięciu latach. Czyni to Unię Europejską największym importerem stali jeszcze przed wejściem w życie amerykańskich taryf - ocenił prezes HIPH.

Dla niektórych wyrobów, np. prętów zbrojeniowych czy kształtowników, wzrost importu do krajów Unii był jeszcze większy - dla prętów zbrojeniowych wyniósł w styczniu i lutym 75 proc., a dla kształtowników 148 proc. Z danych wynika, że w latach 2013-17 wielkość przywozu prętów zbrojeniowych na rynek UE została niemal podwojona.

Zobacz także

PAP/Marek Błoński/OP