Zamknij

Akcyza na tzw. "małpki" krytykowana przez branżę alkoholową

17.01.2020 09:16
Akcyza 2020. Branża przeciwna wzroście opłata za "małpki"
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Branża spirytusowa i piwowarska krytykuje plany nowej opłaty od alkoholi sprzedawanych w małych butelkach. Ich zdaniem większa akcyza na tzw. "małpki" nie osiągnie celów zdrowotnych.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Jak podała "Rzeczpospolita", sprawa dotyczy rządowych planów wprowadzenia od 1 kwietnia opłaty 1 zł od mocnych alkoholi w małych opakowaniach (tzw. "małpkach").

Polacy z "małpek" przerzucą się na piwo?

Branża spirytusowa twierdzi, że nowa danina jeszcze bardziej dyskryminuje napoje spirytusowe względem piwa i innych alkoholi.

Zobacz także

- Jedynym beneficjentem wprowadzenia tej opłaty będzie branża piwowarska, bo konsumenci przerzucą się z małpek na piwo - powiedział Witold Włodarczyk, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy, w rozmowie z dziennikiem.

Zarzucił przy tym branży piwowarskiej przedstawienie nierzetelnych raportów rynkowych, na podstawie których jakoby resort zdrowia zaproponował nowe opłaty.

Zobacz także

Branża piwowarska temu zaprzecza.

- Gwałtowny wzrost sprzedaży alkoholi w małych opakowaniach, tak zwanych małpek, nie jest efektem żadnych raportów ani tym bardziej działań branży piwowarskiej. To raczej rezultat świadomego działania producentów mocnych alkoholi, widzących dla siebie szansę na zwiększenie sprzedaży - tłumaczył Bartłomiej Mokrzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Browary Polskie, w rozmowie z dziennikiem.

Choć rządowy pomysł zdołał skłócić branże, to ich przedstawiciele uważają, że nowa opłata nie osiągnie celu prozdrowotnego, o którym pisało Ministerstwo Zdrowia w uzasadnieniu projektu.

Chodziło o ograniczenie spożycia napojów w małych opakowaniach, często przez osoby uzależnione od alkoholu.

Popularność małpek to kwestia pewnych przyzwyczajeń klientów, które nie tak łatwo zmienić. Choćby dlatego, że półlitrowa butelka piwa nie zmieści się we wszystkich damskich torebkach czy kieszeniach męskich marynarek

Bartłomiej Mokrzycki

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita