Zamknij

Pierwsza dama i jej zarobki. Dzięki nowej ustawie dostanie pensję

15.08.2020 12:35
Agata Kornhauser-Duda. Pierwsza dama i jej zarobki. Jaką dostanie pensje?
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Pierwsza dama będzie otrzymywać wynagrodzenie - zakłada projekt ustawy uchwalonej w piątek przez Sejm. Zmiany wprowadzono przy okazji podwyżek dla prezydenta, ministrów czy posłów.

Małżonka prezydenta do tej pory nie otrzymywała żadnej pensji. Pomimo że w czasie pełnienia funkcji pierwszej damy nie mogła wykonywać pracy zawodowej. Co więcej - nie miała odprowadzanych składek na ubezpieczenie zdrowotne czy społeczne. 

Od lat w Polsce toczyła się dyskusja na temat zmian w prawie, które umożliwiłyby uzyskanie przez pierwszą damę prawa do pensji czy ubezpieczenia. W piątek Sejm głosami PiS i opozycji (przeciw była Konfederacja i partia Razem) uchwalił ustawę o podwyżkach dla osób sprawujących najwyższe urzędy w państwie. Pojawił się w niej również zapis na temat pierwszej damy.

Pierwsza dama i zarobki w nowej ustawie

Zgodnie z art. 1 uchwalonej ustawy, małżonkowi prezydenta RP będzie przysługiwać podstawowe wynagrodzenie w wysokości 0,9-krotności wynagrodzenia zasadniczego sędziego Sądu Najwyższego. Według obecnych stawek będzie to około 18 tys. zł. 

Zobacz także

Obecna pierwsza dama - Agata Kornhauser-Duda - w 2015 roku, po wyborze jej męża na prezydenta RP, zrezygnowała z pracy nauczycielki niemieckiego w krakowskiej szkole. Od pięciu lat nie podejmuje pracy zarobkowej - oficjalnie nie posiada również własnej kancelarii. 

Jak podkreślił portal Money.pl, na pensje nie mogą liczyć małżonki i partnerzy przywódców innych państw świata. Wynagrodzenia nie otrzymuje regularnie pierwsza dama w USA, Francji, Niemiec, Czech czy Chorwacji. 

Zobacz także

Jednak w przypadku Stanów Zjednoczonych małżonka prezydenta ma zapewnione lokum oraz opłacone loty.  

Nowa ustawa wprowadza również podwyżkę dla prezydenta RP. Według zmienionych przepisów miesięcznie będzie otrzymywał ok. 26 tys. zł. Do tej pory było to ok. 20 tys. Uchwalona w piątek ustawa spotkała się z krytyką części opozycji m.in. byłego premiera Donalda Tuska. 

RadioZET.pl/Money.pl